Posts Tagged ‘złote mleko’

Złote mleko, sekretny ajurwedyjski przepis

Czerwiec 8, 2012

O złocie pisałam już wiele razy. Był już więc złoty sezam w japońskim gomasio i olej sezamowy w kolorze złotego miodu, Ghee – czyli złoto w płynie, Kurkuma – przyprawa cenniejsza niż złoto, będzie też wkrótce o (prawdziwym) złocie w kosmetyce. Popularność zarówno metalu jak i koloru jest ogromna i tak samo niezmienna jak sięgająca całych tysiącleci fascynacja słońcem, źródłem złotego blasku, światła i życia. Przedstawiam więc kolejny produkt, którego nazwa (gold milk) pochodzi od złotego blasku słońca i jak słońce kojącego.

O ile Ajurweda zalece picie mleka, które uznaje za pokarm święty, cenny i niezastąpiony (mówimy oczywiście o prawdziwym  mleku, od prawdziwej krowy, nie z kartonu), nie zaleca jednak picia go bez uprzedniego przygotowania. Na zachodzie zachłyśnięcie wizją mleka, jako źródła białka i wapnia, pomocnego w zapobieganiu osteoporozie i budowaniu kośćca u dzieci, spowodował nasilone objawy alergii na mleko (zawartą w nim laktozę). Paradoksalnie mleko wtórnie spowodowało problemy z przyswajaniem wapnia, wyprodukowało całe rzesze astmatyków produkując w organizmie śluz (amę) i osłabiając kościec. Mało kto wie, że mleko homogenizowane (UHT ), ma tak małe cząsteczki, że przenikają one przez błony komórkowe i wywołują stany zapalne, prowadząc do alergii, miażdżycy i chorób serca.

Złote mleko pozwala nie tylko wykorzystać bezcenne właściwości mleka (nie nadaje się do tego celu mleko sojowe) ale także ma działanie terapeutyczne. Gotowanie go z kurkumą, powoduje mdz. in., że enzymy zawarte w mleku, potrzebne do trawienia cielętom (nam zbędne a wręcz szkodliwe), są dezaktywowane.

  • podnosi w organizmie poziom odżas
  • poprawia trawienie i odporność
  • jest łatwo przyswajalne
  • usuwa z organizmu chorobotwórczy śluz AMA
  • pomaga dotrawić resztki z ostatniego posiłku (kolacji), tak, aby organizm mógł skupić się na innych zadaniach
  • sprowadza spokojny sen (pomocny w zaburzeniach snu i problemach z zasypianiem)
  • idealne w każdym wieku, zarówno dla dzieci jak i osób starszych

Sposób przygotowania

I wersja

1 szklankę mleka krowiego lub koziego doprowadzić do wrzenia z 1/8 łyżeczki kurkumy, pogotować 3-5 minut. Odstawić, przecedzić. Można osłodzić miodem, po przestudzeniu. Dodatkowo dla smaku można do gotowania dodać cynamon, kardamon, imbir, wg smaku.

II wersja

W jodze Kundalini stosuje się złote mleko w celu poprawy elastyczności kręgosłupa i ciała. Usuwa ono sztywność, naoliwia stawy i usuwa z nich zwapnienia. Napój stosuje się jako terapię przez miesiąc.

Sproszkowaną kurkumę należy gotować z małą ilością wody przez min 8 minut w celu uzyskania pasty (można przechowywać ją w lodówce przed miesiąc). Następnie dodać 1-2 łyżeczki do gorącego mleka (można użyć sojowego) i osłodzić miodem.

Kolor, zapach i konsystencja złotego mleka działa na zmysły jak balsam. Warto go polecić zwłaszcza w stanach przemęczenia, zestresowania, kłopotów ze snem, czy podczas przeziębienia (działa podobnie jak nasze polskie mleko z czosnkiem, a jest o niebo lepsze!). W przypadku zaparć można do niego dodać łyżeczkę ghee. Znam wielu małych smakoszy i całkiem dużych mężów koleżanek, którzy nie wyobrażają sobie  już braku tego wieczornego złotego rytuału ;).

——

Alternatywne źródła wapnia (dla zaniepokojonych dotychczasowych miłośników mleka) – migdały, łosoś, tofu, brokuły, sardynki, fasola, nasiona słonecznika, cieciorka.

AMA – większości chorób MAMA

Czerwiec 5, 2012

Wielokrotnie było już na blogu o AMA. Co to jest? Coś, czego chcielibyście sie pozbyć, natychmiast! Nie jest to jednak takie HOP-SIUP, choć na szczęście nie niemożliwe. Ale od początku.

Co to jest AMA i jak powstaje?

AMA, w Ajurwedzie określana jest jako toksyczny śluz, początkowo oblepiający ścianki jelit, poźniej penetrujący w głąb organizmu, gdzie szuka miejsc dogodnych do gromadzenia się i wywoływania chorób. Jest znakomitym materiałem do rozmnażania się bakterii i grzybów. Odpowiedzialna jest więc za stany zapalne, a także za osłabienie układu pokarmowego, podwyższony cholesterol, astmę, bóle stawów, cysty, guzy, biegunkę, wypadanie włosów, nadwagę.

AMA w Europie znana jest pod inną nieco definicją od min 1000 lat. O toksycznej, penetrującej substancji, w której żyją pasożyty, pisała św. Hildegarda z Bingen, uznana niemiecka mistyczka i uzdrowicielka. Jej nauki z zakresu medycyny ludowej oraz dzieła filozoficzne są cenione do dziś na całym świecie, również w Polsce.

AMA gromadzi się w naszym organizmie, ponieważ nie ma kanałów, którymi mogła by być usuwana. Lepiej więc nie dopuszczać do jej tworzenia, bo jej usuwanie wymaga czasu i wysiłku. Skąd się bierze i dlaczego powstaje? Niestrawione resztki pokarmowe gromadzą się w jelitach i zaczynają się psuć, tworząc AMA. Jest kilka czynników, które na to wpływają:

– spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych, smażonych, ciężko strawnych, z białej mąki, cukru, z konserwantami, fast foodów, mięsa (których organizm nie jest w stanie dobrze strawić)
– odżywianie się niezgodnie ze swoim typem ajurwedyjskim
– jedzenie zbyt dużej ilości w czasie jednego posiłku lub jedzenie „bez przerwy”
– gaszenie ognia trawiennego napojami z lodem
– osłabiona praca przewodu pokarmowego (obniżona przemiana materii)
– jedzenie w stanie stresu

Jak sprawdzić czy mam AMA?

– zmniejszony apetyt (lub zwiększony apetyt na słodycze)
– cieżkość w żołądku po posiłku, pełność, uczucie wzdęcia, zaparcia, zgaga
– rozleniwienie w ciągu dnia, przewlekłe zmęczenie
– nalot na języku (zobacz jak czyścić)
– lepki, śluzowy stolec – tonie w toalecie (powinien pływać na wodzie) lub trudno go spłukać (wypływa)
– częste infekcje, osłabiona odporność
– nadwaga

Oczyszczanie organizmu – usuwanie AMA

AMA uznawana jest przez Ajurwedę za MATKĘ większości chorób. Ich leczenie, poza usuwaniem objawów choroby, zazwyczaj skupia się więc na oczyszczaniu organizmu z AMA, tak, aby usunąć przyczynę, a nie tylko skutek.

Sposoby na usuwanie AMA

– rano czyścimy język i narządy zmysłów (oczy, uszy, nos)
– na czczo pijemy szklankę ciepłej wody
– aloes – 1 lyżka rano działa balansująco na wszystkie dosze, neutralizuje toksyny, oczyszcza i stymuluje wątrobę
– spożywamy produkty świeże, łatwostrawne, stymulujące układ trawienny (używamy przyprawy do gotowania)
– pijemy herbatę imbirową (2-3 razy dziennie) lub miętową
– mieszanka anty-AMA – po posiłku spożywamy 1 łyżeczkę i popijamy wodą (w równych proporcjach mieszamy i przechowujemy w zamkniętym pojemniku – imbir, kumin, anyż (lub kolendrę) i miętę w proszku)
– w trakcie i po posiłku pijemy ciepłą wodę
– regularne ćwiczenia fizyczne i oddechowe (np. Jivananda) – pomagają odblokować i usunąć AMA z tkanek, tlen usuwa AMA z komórek
– auto-masaż z użyciem oleju
– wieczorem, przed snem pijemy Złote Mleko (przepis)
– wieczorem możemy zażyć ajurwedyjską mieszankę ziołową Triphala (opis na dole wpisu), która odkleja AMA od ścianek jelit i ułatwia jej wydalanie, pomocna jest także przy zaparciach (w Polsce dostępna w sklepach internetowych, w Singapurze w Little India, w Indonezji w hinduskim sklepie Mustafa)
– dodatkowo można przeprowadzić procedurę regulacji ognia trawiennego (opis wkrótce).

Po oczyszczeniu organizmu z AMA, co jakiś czas można przeprowadzić kilkudniową dietę oczyszczającą lub regularny post (na wodzie lub sokach) raz w tygodniu. Pomaga to w walce z nadwagą, unikaniu i leczeniu chorób i pozbywaniu się AMA.

AMA mentalna

Jeszcze kilka słów o innym rodzaju AMA, występującym na poziomie umysłu. Jeśli nasz system nerwowy nie jest w stanie „strawić” dostarczanych nam bodźców, ponieważ są one „za trudne dla nas” lub jest ich „za dużo„, mogą powstawać blokady w umyśle, wywołujące lęki, nerwice, depresje, psychozy, choroby autoimmunologiczne.

Oczyszczanie AMA z umysłu polega na stosowaniu technik wyciszania, oddechu, koncentracji, medytacji a także odpoczynku (sen 6-7 godzin), w trudniejszych przypadkach konieczna jest np. psychoterapia.

Podążając ścieżką samorozwoju, budując dobre relacje z wartościowymi osobami, a także kontrolując to, co dostarczamy naszym zmysłom jako pokarm – czego słuchamy, co oglądamy, wąchamy, o czym myślimy, dbamy o umysł, sprawiając, że staje się on silniejszy i stabilniejszy.

Dla sprawdzenia, zróbcie test. Przez jeden dzień oglądajcie filmy przepełnione agresją lub strachem, słuchajcie agresywnej muzyki, uczestniczcie w sporach. Przez kolejny dzień unikajcie czytania negatywnych informacji w internecie, skupcie się na pozytywnym myśleniu, słuchajcie relaksującej muzyki, spotkajcie się z przyjaciółmi.

Nie trzeba nawet robić testu, żeby zrozumieć, jaki wpływ ma na nas to co dopuszczamy do siebie z zewnątrz. Jeśli tego nie kontrolujemy i trwa to dłuższy okres czasu, może wyrządzić sporo szkód. Każdy ma inną odporność, a znalezienie własnego osobistego poziomu tolerancji oraz sposobów odreagowywania stresu, pomoże w budowaniu wewnętrznej równowagi, czego Wam serdecznie życzę.

——–

AMLA / Amalaki (widoczna na zdjęciu powyżej), to indyjski agrest, niezwykle kwaśny, ale też niezwykle bogaty w witaminę C. Dodawany jest do szamponów i olejów do włosów (zapobiega wypadaniu włosów), kosmetyków, leków. Jest głównym składnikiem Triphala oraz Chyawanprash – ajurwedyjskiego dżemu, oczyszczającego i rewitalizującego cały organizm, obecnego w większości hinduskich domów (zalecane dawkowanie 1 łyżeczka 1-2 razy dziennie, dostępny w Polsce w sklepach internetowych i na Allegro). Hindusi cenią też Triphala, mieszankę znakomitą w przypadku zaparć, służącą do oczyszczania krwi, przewodu pokarmowego i całego organizmu. Znane hinduskie powiedzenie mówi „Nie masz matki? Nie martw się tak długo, jak masz Triphala.”

Ajurwedyjski plan dnia, czyli nie bój się rutyny

Maj 28, 2012

RUTYNA większości z nas kojarzy się negatywnie, jako nudna, bezbarwna, zabójcza. Jak we wszystkim we wszechświecie i tutaj warto zauważyć i uznać prawo RóWNOWAGI. Małemu dziecku potrzebny jest codzienny porządek dnia, który jako powtarzalna, przewidywalna rzecz daje poczucie bezpieczeństwa a także odmierza czas, nie do ogarnięcia w swej długości dla małego umysłu. Dorosłemu rutyna również pozwala zapanować nad chaosem, zmobilizować się, zorganizować lepiej, być konsekwentnym. Pozwala to, na nagromadzenie energii i cieszenie się bez przeszkód czasem spontanicznego działania, przepełnionego radością, kreatywnością, wolnością.

Ajurwedyjski plan dnia to balansujący szkielet oparty na rutynie, skupiony głównie na zarządzającej wszystkimi procesami w organizmie doszy VATA. Jej regularne balansowanie przeciwdziała blokowaniu w ciele toksyn, roznoszeniu chorób i zmniejszaniu odporności. Poddanie się rutynie zawartej w zaleceniach ajurwedy, nie ma nas ograniczać, ale służyć naszemu zdrowiu, jego ochronie, odzyskiwaniu i utrzymywaniu. A ponieważ pod pojęciem zdrowia mieści się zarówno sfera fizyczna, jak i emocjonalna, umysłowa i duchowa, możemy zyskać na każdym polu równowagę, niezbędną do odczuwania radości i szczęścia, trwale a nie tylko chwilowo.

Ajurwedyjski plan dnia, codzienne rytuały

(klikając w linki znajdziesz szczegółowy opis danej czynności)

  1. pobudka – przed wschodem słońca lub ok. 6.00. Dosze obecne w naszym organizmie mają swój wewnętrzny zegar biologiczny i dokazują w określonym czasie. Dosza Vata aktywna jest pomiędzy godziną 2.00 a 6.00 rano (stąd również faza snów o tej właśnie porze) oraz 14.00-18.00 popołudniu. Będzie nam dużo łatwiej wstać ok. 6.00, kiedy ta ruchliwa dosza jest jeszcze aktywna, a nie kiedy do głosu dochodzi rozespana, flegmatyczna Kapha (6.00 – 10.00). Często kiedy wstaniemy rano jesteśmy bardziej rześcy, niż po wyspaniu się do 10tej.
  2. poranna toaleta – umyj oczy, twarz, zęby, wyczyść język, wypłukaj nos (pozwoli to usunąć kurz, bakterie, grzyby i zaschnięty śluz, zabezpieczając przez infekcjami; wystarczy nabrać dłońmi ciepłej wody i zanurzając w niej nos, delikatnie wciągnąć trochę wody do nosa, następnie nos wydmuchać i czynność powtórzyć 2-3 razy; po kilku próbach nabiera się wprawy a nos się przyzwyczaja)
  3. wypij ok. 200 ml ciepłej wody, może być z sokiem z cytryną i miodem (ok. 1/2 godz. przed śniadaniem, pozwala na przepłukanie i łagodne obudzenie przewodu pokarmowego)
  4. odwiedż toaletę, warto wyrobić sobie nawyk porannego wypróżniania się – to jak codzienne wyrzucenie śmieci z kosza. Wschodnie nauki medyczne przywiązują do tego dużą wagę, ponieważ zaparcia (za zaparcie uznaje się oddawanie stolca rzadziej niż raz dziennie) są niezwykle szkodliwe. Przetrzymywane w jelicie resztki psują się i następuje wrotne wchłanianie się toksyn przez ścianki jelita. Według TMC największy przepływ energii w jelicie grubym jest w godz. 5-7:00 rano, warto więc wykorzystać naturalny rytm organizmu.
  5. poranna gimnastyka (min 10-15 min, można wykorzystać ćwiczenia Jivananda – link poniżej)
  6. ćwiczenia oddechowe (min 5 min, można wykorzystać ćwiczenia Jivananda – link poniżej)
  7. medytacja lub modlitwa
  8. masaż olejem (mocno pacyfikuje VATA, oczyszcza, rozgrzewa ciało)
  9. prysznic/ubranie się (warto zwrócić uwagę na stosowanie naturalnych kosmetyków oraz wygodnych materiałów ubraniowych)
  10. pożywne, ciepłe śniadanie (najlepiej kasza, owsianka, zupa miso, warzywna itp.)
  11. praca (w pracy dbamy o dobrą atmosferę, pijemy dużo wody, robimy regularne przerwy na odpoczynek)
  12. lunch (około 12-13, wtedy ogień trawienny jest największy)
  13. powrót z pracy (staramy się zostawić pracę za drzwiami domu, można zastosować przejście przez tzw. „śluzę” – zaraz po powrocie można zrobić sobie masaż głowy, wziąć prysznic, wykonać ćwiczenia oddechowe/relaksacyjne)
  14. relaks / czas z rodziną lub przyjaciółmi
  15. kolacja około 18-19:00. Nasz system trawienny potrzebuje min 4 godzin na strawienie dużego posiłku. Kiedy położymy się spać z pełnym brzuchem, trawienie będzie zaburzać nasz sen, a senny organizm nie pozwoli na dotrawienie resztek, które z kolei będą gniły w jelitach, produkując AMA. Dodatkowo w godzinach wieczornych (20-23:00), zgodnie z cyklem dobowym, pracę podejmują gruczoły i organy produkujące enzymy, hormony, odpowiedzialne mdz.in za odbudowę komórek. Jeśli energia skupiona jest na trawieniu, powstają niedobory sił naprawczych, co w dłuższej perspektywie czasowej grozi nagłym wystąpieniem syndromu „domu w Jakarcie” ;), w którym trwa ciągłe naprawianie, ciągle psujących się elementów.
  16. złote mleko (sekretny przepis ajurwedyjski, przepis), pomaga w trawieniu, sprowadza spokojny sen
  17. medytacja lub modlitwa
  18. kładziemy się spać około godz. 22-23:00. Jest to najlepsza pora, o której najłatwiej nam zasnąć a sen będzie najefektywniejszy. Jeśli mamy wstać około 6:00 następnego dnia, wydaje się również bardzo rozsądną porą. Ajurweda zaleca min 6-8 godzin snu. Warto jednak wiedzieć, że sen przed północą jest dużo bardziej wartościowy niż ten po „godzinie duchów”. Każda godzina snu „przed” liczy się podwójnie, każda godzina braku snu „po” północy, także niestety liczy się podwójnie, co odejmuje nam ilość faktycznego snu i jest często nie do nadrobienia, nawet przy spaniu do południa.

Kiedy przeczytacie powyższą listę, możecie chwycić się za głowę. Tyle dodatkowych czynności! Nie dam rady! Spróbujcie zastosować na początek dwa, trzy z wymienionych punktów. Warto skorzystać z planowania na papierze, dzięki czemu łatwiej jest oddzielić to co tylko fruwa w głowie jako „do zrobienia” od tego, co realnie chcemy/możemy zrobić. Dodatkowo – zapisane, nabiera realniejszych kształtów, znajduje miejsce w czaso-przestrzeni i zobowiązuje niejako do wykonania.

Jeśli będziecie chcieli zmienić od razu wszystko, jest wysoce prawdopodobne, że szybko zrezygnujecie. Ja sama wprowadzałam punkty pojedynczo, aż w końcu, nie wiadomo kiedy, wszystkie stały się codziennym nawykiem i nie wymagają wysiłku. Wbrew pozorom, zyskacie czas, dzięki lepszemu zorganizowaniu, spokojowi i dodatkowo odzyskanej energii. Nagrodą będzie lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne, większa odporność na stres, oczyszczenie organizmu. Powodzenia!

____

Lista. Opracowując listę bazowałam na programie JIVANANDA, opracowanym w klinice Jiva w Indiach (zobacz ulotkę).

podobna tematyka w kategorii Ajurweda


%d blogerów lubi to: