Posts Tagged ‘oczyszczanie’

Gruntowne porządki – oczyszczanie cz. 1 (domowa panchakarma)

Sierpień 30, 2012

Ostatnio o oczyszczaniu pisałam na wiosnę (zobacz „wiosenne porządki czyli o oczyszczaniu„). To zdecydowanie najlepszy okres na wszelkiego rodzaju porządki. Jednak aby utrzymać czy to dom, czy to ciało w dobrym stanie, podstawą jest systematyczność.

Warto dać odpocząć organizmowi oraz oczyścić go poprzez dietę lub post:

  • 1 dzień raz w tygodniu
  • 3-10 dni raz na kwartał (podczas zmiany pór roku)
  • 10-40 dni raz w roku

O postach zdrowotnych będę pisać wkrótce, ale teraz chciałabym skupić się na gruntownych porządkach, zalecanych przez wiele kultur i religii raz w roku. Do zaproponowania mam dwa sposoby, dziś będzie o pierwszym – ajurwedyjskiej PANCHAKARMIE.

Co to jest Panchakarma

Ajurweda proponuje raz w roku program oczyszczający, mający na celu zbalansowanie dosz, wzmocnienie agni (ognia trawiennego), oczyszczenie organizmu z ama, wzmocnienie odporności fizycznej i psychicznej. Stosuje się ją także, kiedy mamy problemy zdrowotne. Proces ten obejmuje procedury przygotowujące i 5 procedur oczyszczających. Pierwszym etapem jest wewnętrzne naolejowanie, pomagające usunąć ama nawet z najgłębszych tkanek. Następnie stosuje się olejowanie zewnętrzne (masaże olejowe i parówki), które powoduje naolejowanie, rozluźnienie, zrelaksowanie tkanek, ułatwia usuwanie toksyn, wzmacnia system nerwowy.

Przygotowanie ma na celu skumulowanie toksyn / amy / nadmiaru dosz, w miejscach, skąd najłatwiej będzie je usunąć (np. przewód pokarmowy). Długość i przebieg poszczególnych procedur związana jest z indywidualnym stanem pacjenta. Ustalana i prowadzona powinna być przez doświadczonego terapeutę, obejmującego pacjenta stałą opieką i obserwacją, podczas trwania oczyszczania jak i po nim. Warto skorzystać w usług sprawdzonych klinik (nie koniecznie tych „z plażą, palmami i drinkiem”).

Procedury oczyszczające dobierane są indywidualnie przez terapeutę, w zależności od tego, jaka dosza jest w nierównowadze i jak dużo czasu ma na terapię pacjent. Należą do nich:

  • terapeutyczne wymioty (vamana)
  • terapia przeczyszczająca (virechana)
  • terapeutyczne lewatywy (basti)
  • (nasja) oczyszczanie nosa i głowy
  • oczyszczanie krwi (rakta moksa)

Przeciwwskazaniami są: anemia, osłabienie, ciąża. W razie wątpliwości, zwłaszcza u pacjentów z przewlekłymi i ciężkimi chorobami, zawsze należy skonsultować się z lekarzem.

Jak przeprowadzić w domu

W ostatnich latach modne stały się wyjazdy to Indii czy na Sri Lankę, na oczyszczanie Panchakarma. Pojawia się ona także w ofercie hoteli innych azjatyckich państw, ale nawet w Indiach, bywa, że niewiele ma wspólnego z oryginałem. Powstające w Europie kliniki, mogą pochwalić się sprowadzonymi z Azji doświadczonymi lekarzami i wysokim standardem usług, jednak co za tym idzie, również bardzo wysokimi cenami. Dlatego wiele osób wybiera wyjazd do Azji, łącząc oczyszczanie z chęcią przeżycia przygody.

Na oczyszczanie warto wybrać spokojny, odpowiedni dla siebie czas, nie spieszyć się i nie dostarczać zbyt wielu bodźców. Panchakarma powinna trwać min 10 dni, zalecany jest miesiąc lub dłużej. Dla zapracowanych mam więc wersję kieszonkową, skróconą, bezpieczną i do przeprowadzenia w domu.

Panchakarma w domu?

Vasant Lad w swojej książce „Ayurvedic home remedies” podaje przepis na Proste Domowe Oczyszczanie, odpowiednie w sytuacji, kiedy nie możemy skorzystać z usług profesjonalistów.

I etap – olejowanie wewnętrzne

– przez 3 kolejne dni wypij wcześnie rano (na czczo) ok. 60 gr płynnego, ciepłego ghee (zobacz jak przygotować). Dla osób typu Vata, do ghee można dodać szczyptę soli kamiennej, dla Kapha szczyptę imbiru i pieprzu.

Jeśli masz wysoki poziom cholesterolu, trójglicerydów lub cukru we krwi, ghee możesz zastąpić olejem lnianym. Pij przez trzy kolejne dni 2 łyżki oleju lnianego, 3 razy dziennie przed posiłkiem.

II etap – olejowanie zewnętrzne

– przez kolejne 5-7 dni nakładaj ok. 200 g ciepłego oleju sezamowego na całe ciało od głowy do stóp, wmasowując go dokładnie przez ok. 10-20 minut (zobacz jak wykonać auto-masaż olejowy). Później weź gorący prysznic lub kąpiel, z użyciem łagodnego mydła, pozwalając aby warstwa ochronna oleju pozostała na skórze.

III etap – eliminacja toksyn

– przez cały czas trwania oczyszczania, wieczorem, ok. 1 godz. po kolacji zażyj 1 tabl. Triphala lub wypij łagodną herbatkę przeczyszczającą (np. Senes).

– przez 3 ostatnie dni, zastosuj po kąpieli lub prysznicu, ajurwedyjską lewatywę. Zestaw do lewatywy można kupić w aptece. Jej wykonanie nie jest tak trudne jak się wydaje.

– w czasie Domowej Panchakarny należy jak najwięcej odpoczywać, wskazane jest praktykowanie jogi i medytacji oraz stosowanie lekkostrawnej diety wegetariańskiej. Pić dużo wody lub herbatek ziołowych. Zrezygnować z alkoholu, kawy, herbaty, słodyczy, pływania w basenie a także seksu.

– ok 4 do przedostatniego dnia jeść 3 razy dziennie tylko Kitchari (przepis poniżej). Ostatniego dnia jemy Kitchari z warzywami ugotowanymi na parze.

Przepis na Kitchari (kiczeri)

Od czwartego dnia do przedostatniego jedz tylko Kitchari (w równych proporcjach zmieszaj ryż basmati i mung dal, ugotowany z kuminem, gorczycą i kolendrą, z dodatkiem 2 łyżeczek ghee). Kitchari jest pełnowartościową, lekkostrawną potrawą, wskazaną dla wszystkich trzech dosz. Nie tylko oczyszcza ale również balansuje dosze.

Sposób przygotoania:

  • 1/2 szklanki ryżu basmati (może być także kasza jaglana)
  • 1/2 szklanki fasolki mung (namoczyć wcześniej, inaczej będzie twarda) lub łuskanej żółtej mung dal
  • przyprawy (kumin, gorczyca, kolendra)
  • ok. 2-3 szklanek wody
  • 2 łyżeczki ghee lub oliwy

Na ghee podprażyć przyprawy, dodać fasolkę i ryż, przesmażyć. Zalać wodą i doprowadzić do wrzenia. Gotować pod przykryciem na małym ogniu ok. 15-20 minut (aż zostanie wchłonięta cała woda a fasolka będzie miekka). Danie można pozostawić przykryte lub „pod poduszką” aby „doszło”. Jeść trzy razy dziennie, na zimno lub ciepło.

Specyfika dania oraz oczyszczanie powodują, że zmienia się smak, zmniejsza apetyt a monotonne kitchari wydaje się delicją. Za każdym razem mam wrażenie, że mogłabym go jeść już do końca życia. Gotuję dużą porcję wieczorem, dzieląc ją na trzy kolejne posiłki (jeśli nie będąca na diecie rodzina, nie spałaszuje mi całej porcji od razu ;)). Tym sposobem kolacje mam ciepłą, a śniadanie i obiad zimne lub ciepłe, w zależności od ochoty i okoliczności. Co drugi dzień wymieniam też mung dal na fasolkę mung, daje to złudzenie zmiany.

Jeśli rozumiesz cel i działanie diety i procesu oczyszczania, dobrze go zaplanujesz, posiłkując się wybraniem sobie wspierającej „intencji” lub nagrody „po”, łatwo będzie wytrwać, jednocześnie wzmacniając swoją siłę woli.

Na zakończenie

Oczyszczanie to nie wszystko. Proces oczyszczania powinien być zakończony zabiegami odmładzającymi i odbudowującymi. Taka mała „konserwacja” ;). Przedłuża to życie komórek a tym samym zdrowie i życie człowieka. Ajurweda zaleca przyjmowanie np. ziołowych tabletek Ashwagandha lub mieszanki Chyavanprash. Można zastosować również inne suplementy diety, które zostaną teraz dobrze przyswojone. Twój organizm potrzebuje czasu na odmłodzenie. Czasem jest to kilka dni, czasem kilka miesięcy. Należy więc kontynuować zdrową dietę, ćwiczenia i medytacje.

AMA – większości chorób MAMA

Czerwiec 5, 2012

Wielokrotnie było już na blogu o AMA. Co to jest? Coś, czego chcielibyście sie pozbyć, natychmiast! Nie jest to jednak takie HOP-SIUP, choć na szczęście nie niemożliwe. Ale od początku.

Co to jest AMA i jak powstaje?

AMA, w Ajurwedzie określana jest jako toksyczny śluz, początkowo oblepiający ścianki jelit, poźniej penetrujący w głąb organizmu, gdzie szuka miejsc dogodnych do gromadzenia się i wywoływania chorób. Jest znakomitym materiałem do rozmnażania się bakterii i grzybów. Odpowiedzialna jest więc za stany zapalne, a także za osłabienie układu pokarmowego, podwyższony cholesterol, astmę, bóle stawów, cysty, guzy, biegunkę, wypadanie włosów, nadwagę.

AMA w Europie znana jest pod inną nieco definicją od min 1000 lat. O toksycznej, penetrującej substancji, w której żyją pasożyty, pisała św. Hildegarda z Bingen, uznana niemiecka mistyczka i uzdrowicielka. Jej nauki z zakresu medycyny ludowej oraz dzieła filozoficzne są cenione do dziś na całym świecie, również w Polsce.

AMA gromadzi się w naszym organizmie, ponieważ nie ma kanałów, którymi mogła by być usuwana. Lepiej więc nie dopuszczać do jej tworzenia, bo jej usuwanie wymaga czasu i wysiłku. Skąd się bierze i dlaczego powstaje? Niestrawione resztki pokarmowe gromadzą się w jelitach i zaczynają się psuć, tworząc AMA. Jest kilka czynników, które na to wpływają:

– spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych, smażonych, ciężko strawnych, z białej mąki, cukru, z konserwantami, fast foodów, mięsa (których organizm nie jest w stanie dobrze strawić)
– odżywianie się niezgodnie ze swoim typem ajurwedyjskim
– jedzenie zbyt dużej ilości w czasie jednego posiłku lub jedzenie „bez przerwy”
– gaszenie ognia trawiennego napojami z lodem
– osłabiona praca przewodu pokarmowego (obniżona przemiana materii)
– jedzenie w stanie stresu

Jak sprawdzić czy mam AMA?

– zmniejszony apetyt (lub zwiększony apetyt na słodycze)
– cieżkość w żołądku po posiłku, pełność, uczucie wzdęcia, zaparcia, zgaga
– rozleniwienie w ciągu dnia, przewlekłe zmęczenie
– nalot na języku (zobacz jak czyścić)
– lepki, śluzowy stolec – tonie w toalecie (powinien pływać na wodzie) lub trudno go spłukać (wypływa)
– częste infekcje, osłabiona odporność
– nadwaga

Oczyszczanie organizmu – usuwanie AMA

AMA uznawana jest przez Ajurwedę za MATKĘ większości chorób. Ich leczenie, poza usuwaniem objawów choroby, zazwyczaj skupia się więc na oczyszczaniu organizmu z AMA, tak, aby usunąć przyczynę, a nie tylko skutek.

Sposoby na usuwanie AMA

– rano czyścimy język i narządy zmysłów (oczy, uszy, nos)
– na czczo pijemy szklankę ciepłej wody
– aloes – 1 lyżka rano działa balansująco na wszystkie dosze, neutralizuje toksyny, oczyszcza i stymuluje wątrobę
– spożywamy produkty świeże, łatwostrawne, stymulujące układ trawienny (używamy przyprawy do gotowania)
– pijemy herbatę imbirową (2-3 razy dziennie) lub miętową
– mieszanka anty-AMA – po posiłku spożywamy 1 łyżeczkę i popijamy wodą (w równych proporcjach mieszamy i przechowujemy w zamkniętym pojemniku – imbir, kumin, anyż (lub kolendrę) i miętę w proszku)
– w trakcie i po posiłku pijemy ciepłą wodę
– regularne ćwiczenia fizyczne i oddechowe (np. Jivananda) – pomagają odblokować i usunąć AMA z tkanek, tlen usuwa AMA z komórek
– auto-masaż z użyciem oleju
– wieczorem, przed snem pijemy Złote Mleko (przepis)
– wieczorem możemy zażyć ajurwedyjską mieszankę ziołową Triphala (opis na dole wpisu), która odkleja AMA od ścianek jelit i ułatwia jej wydalanie, pomocna jest także przy zaparciach (w Polsce dostępna w sklepach internetowych, w Singapurze w Little India, w Indonezji w hinduskim sklepie Mustafa)
– dodatkowo można przeprowadzić procedurę regulacji ognia trawiennego (opis wkrótce).

Po oczyszczeniu organizmu z AMA, co jakiś czas można przeprowadzić kilkudniową dietę oczyszczającą lub regularny post (na wodzie lub sokach) raz w tygodniu. Pomaga to w walce z nadwagą, unikaniu i leczeniu chorób i pozbywaniu się AMA.

AMA mentalna

Jeszcze kilka słów o innym rodzaju AMA, występującym na poziomie umysłu. Jeśli nasz system nerwowy nie jest w stanie „strawić” dostarczanych nam bodźców, ponieważ są one „za trudne dla nas” lub jest ich „za dużo„, mogą powstawać blokady w umyśle, wywołujące lęki, nerwice, depresje, psychozy, choroby autoimmunologiczne.

Oczyszczanie AMA z umysłu polega na stosowaniu technik wyciszania, oddechu, koncentracji, medytacji a także odpoczynku (sen 6-7 godzin), w trudniejszych przypadkach konieczna jest np. psychoterapia.

Podążając ścieżką samorozwoju, budując dobre relacje z wartościowymi osobami, a także kontrolując to, co dostarczamy naszym zmysłom jako pokarm – czego słuchamy, co oglądamy, wąchamy, o czym myślimy, dbamy o umysł, sprawiając, że staje się on silniejszy i stabilniejszy.

Dla sprawdzenia, zróbcie test. Przez jeden dzień oglądajcie filmy przepełnione agresją lub strachem, słuchajcie agresywnej muzyki, uczestniczcie w sporach. Przez kolejny dzień unikajcie czytania negatywnych informacji w internecie, skupcie się na pozytywnym myśleniu, słuchajcie relaksującej muzyki, spotkajcie się z przyjaciółmi.

Nie trzeba nawet robić testu, żeby zrozumieć, jaki wpływ ma na nas to co dopuszczamy do siebie z zewnątrz. Jeśli tego nie kontrolujemy i trwa to dłuższy okres czasu, może wyrządzić sporo szkód. Każdy ma inną odporność, a znalezienie własnego osobistego poziomu tolerancji oraz sposobów odreagowywania stresu, pomoże w budowaniu wewnętrznej równowagi, czego Wam serdecznie życzę.

——–

AMLA / Amalaki (widoczna na zdjęciu powyżej), to indyjski agrest, niezwykle kwaśny, ale też niezwykle bogaty w witaminę C. Dodawany jest do szamponów i olejów do włosów (zapobiega wypadaniu włosów), kosmetyków, leków. Jest głównym składnikiem Triphala oraz Chyawanprash – ajurwedyjskiego dżemu, oczyszczającego i rewitalizującego cały organizm, obecnego w większości hinduskich domów (zalecane dawkowanie 1 łyżeczka 1-2 razy dziennie, dostępny w Polsce w sklepach internetowych i na Allegro). Hindusi cenią też Triphala, mieszankę znakomitą w przypadku zaparć, służącą do oczyszczania krwi, przewodu pokarmowego i całego organizmu. Znane hinduskie powiedzenie mówi „Nie masz matki? Nie martw się tak długo, jak masz Triphala.”

Kurkuma – przyprawa cenniejsza niż złoto

Maj 30, 2012

Jamu – tradycyjna, indonezyjska sztuka ziołolecznictwa, wykorzystuje kurkumę (turmeric) do przygotowania niezwykłego napoju tonizującego i oczyszczającego – Kunit Asam (Kunyit Asem). Niezwykłego w kolorze (złoto zachodzącego słońca), smaku (słodko-kwaśno-cierpkim) i działaniu (poniżej).

Szczęśliwcy (czytaj my), mieszkający w rejonach, gdzie zarówno tamarynd jak i kurkuma występują w postaci świeżej, mogą (i jeśli jeszcze tego nie robią, niech zaczną wykorzystywać tą cudowną możliwość) użyć składników o niebywałym natężeniu aromatu i smaku. Pozostali, nie muszą się martwić, w przygotowaniu napoju sprawdzi się także tamaryndowa pasta ze słoika i kurkuma w proszku. Trudno porównać będzie oba napoje w smaku, ale właściwości będą podobne.

W Jamu wykorzystuje się odmianę kurkumy  Temu lawak. Podobnie jak inne gatunki poprawia trawienie, stymuluje usuwanie kamieni z pęcherzyka żółciowego, wykorzystywana jest przy biegunce, zaparciach, skurczach mięśni, gorączce, problemach ze skórą, krążeniem, wątrobą, produkcją mleka u matek, upławach. Indonezyjki piją kurkumowy napój codziennie, słusznie wierząc, że oczyszcza krew, usuwa toksyny i zapewnia im szczupłą sylwetkę.

Składniki:

5 małych kawałków korzenia kurkumy lub 1 duży (lub około 2 łyżek sproszkowanej kurkumy)
2 tamaryndowe kulki miąższu bez pestek (lub 1 łyżka pasty tamaryndowej
cukier palmowy lub kokosowy do smaku
1 – 1,5 szklanki wody.

Sposób przygotowania:

Obrać i zetrzeć kurkumę, wymieszać z pozostałymi składnikami i wodą. Powoli doprowadzić do wrzenia i wyłączyć. Przed podaniem przecedzić. Można pić na ciepło lub po schłodzeniu.

Bezcenne właściwości kurkumy

W Indiach jest najczęściej stosowaną przyprawą, stanowiącą serce i duszę każdego curry.

Używana jest w obrzędach religijnych, a także jako lekarstwo, barwnik do tkanin lub kosmetyk. Hinduski przygotowują pastę z mleka i kurkumy (do cery tłustej) lub kremu i kurkumy (do cery suchej) jako maseczkę oczyszczającą i wygładzającą skórę. Polerują nią także ciała przyszłych mężatek, nadając skórze niezwykłego blasku. Mieszana z wodą wykorzystywana jest do depilacji. Nie próbowałam i mam obawy, czy po takich zabiegach jasna skóra nie stanie się po prostu żółta. Pewnie pora się odważyć, na razie jednak pozostanę przy stosowaniu wewnętrznym ;).

Badania labratoryjne potwierdzają znane od tysięcy lat działanie kurkumy. Do najważniejszych należy silne oddziaływanie przeciwzapalne i przyciwnowotworowe. Ponadto stosuje się ją w leczeniu wzdęć, niestrawności, kolki, schorzeń wątroby, żółtaczki, ospy wietrznej, świerzbu, artretyzmu. Lagodzi astmę i suchy kaszel oraz zapalenie gardła (1/4 łyżeczki kurkumy i 1/4 łyżeczki soli rozpuścić w 1 szklance ciepłej wody i płukać gardło). Jest naturalnym antybiotykiem, wspomaga leczenie cukrzycy (kapsułki), oczyszcza skórę (egzemy, pokrzywka), obniża cholesterol.

Warto to wszystko mieć na uwadze i uwzględnić kurkumę w diecie ze względów nie tylko smakowych ale i profilaktycznych. W niewielkich ilościach może być dodawana do potraw kuchni hinduskiej (dal, curry), tajskiej, indonezyjskiej, do zup, warzyw, fasoli, mięs, kasz, ryżu. Zapobiega wzdęciom, dobrze więc dodać ją do produktów o takich właściwościach a także do dań wysokobiałkowych. Smacznego!

Auto-abhyanga – jak wykonać ajurwedyjski masaż olejowy w domu

Kwiecień 10, 2012

Masaż stosowany jest w wielu kulturach nie tyle jako zabieg relaksujący, ile zabieg leczniczy. Ponieważ wbrew pozorom nie dotyczy tylko ciała fizycznego, warto skorzystać z usług sprawdzonego masażysty, który poza znajomością techniki, będzie potrafił zadbać o zbalansowanie twojej psychiki i energii w ciele, nie przelewając na ciebie swoich negatywnych emocji.

Niezależnie od tego czy i jak często korzystasz z usług profesjonalistów, możesz w domu łatwo zadbać o to, aby w ciele nie gromadziły się toksyny, mięśnie, ścięgna i stawy były w dobrym stanie, elastyczne i dobrze odżywione a energia w ciele wyjątkowo zbalansowana. Jeśli nie przemawia to do twojej wyobraźni, dodam jeszcze, że dzięki auto-masażowi twoja skóra będzie oczyszczona, odżywiona, odmłodzona, promieniejąca. Zdrowy wygląd wynika wprawdzie z wnętrza, ale w tym wypadku możesz wplynąć jendocześnie na swoje zdrowie wewnętrzne jak i wygląd zewnętrzny. Kluczem do sukcesu tej prostej metody jest jedynie jej regularność, bo tak jak kropla drąży skałę, prostymi zaleceniami Ajurweda zmienia życie. Na lepsze.

Zalety auto-masażu

– zajmuje niewiele czasu
– nie musisz znać specjalnych technik
– nie musisz umawiać się na wizytę do profesjonalisty oraz za nią płacić
– możesz wybrać najlepszy dla siebie moment (dobrze jest ustalić jedna, stałą porę)
– możesz wykonać go wszędzie, podczas podróży czy wakacji
– nikt inny nie zna cię tak dobrze, jak ty sam/a. Możesz kontrolować swoje emocje, obdarzyć sam/a siebie uwagą, miłością i troską na jaką zasługujesz. To również znakomita okazja, żeby zacząć się tego uczyć, właśnie przez masaż. Dla wielu osób to pierwsze w życiu tak bliskie i uważne spotkanie z własnym ciałem. Niech będzie to specjalny, wyjątkowy rytuał, tylko dla ciebie.
– balansowanie doszy Vata (pozostałe zdrowotne właściwości oleju sezamowego znajdziesz tutaj)

Co będzie potrzebne

– wybrany olej (kilka łyżek)
– miejsce, najlepiej w łazience
– specjalnie przeznaczony na to czas

Ajurweda mówi, że nie należy nakładać na skórę nic, czego nie można zjeść. Czy zjadłabyś swój krem lub balsam, nie bojąc się, że będzie cię boleć brzuch? Pamiętaj o tym wybierając kosmetyki. Stosując zalecane przez Ajurwedę oleje, możesz przekonać się, że dodatkowe kremy czy balsamy nie są potrzebne. Skóra będzie znakomicie nawilżona, odżywiona i zabezpieczona.

Automasaż można wykonać „na sucho” (dłonią w bawełnianej lub jedwabnej rękawiczce), szczotką do ciała lub przy użyciu oleju. Olejem odpowiednim zarówno dla VATA, PITA jak i KAPHA jest olej sezamowy. Dla osób typu PITTA, z problemami skórnymi, najlepiej sprawdzi się olej kokosowy, ale warto poeksperymentować z różnymi olejami (naturalnymi, tłoczonymi na zimno).

Jak przygotować olej

Całą zawartość butelki podgrzej w garnku do ok. 70-80°C, uważając, ponieważ olej jest bardzo gorący i łatwopalny. Następnie przestudź i zlej z powrotem do opakowania. Przed nałożeniem na skórę podgrzej go, będzie lepiej się rozprowadzał, wchłaniał i działał. Ja przechowuję w łazience małą plastikową butelkę  z olejem (może być np. po szamponie), którą łatwo umieścić pod strumieniem gorącej wody, czy w kubku, w celu podgrzania.

Jeśli nie odpowiada Ci zapach oleju, możesz dodać do opakowania np. skórkę z cytryny lub pomarańczy, parę kropel ulubionego naturalnego olejku eterycznego, przeznaczonego do stosowania na skórę. Pamiętaj jednak, że oleju używamy wprawdzie dosyć sporo, ale później go zmywamy.

Masaż – dla kogo, kiedy i jak często

Auto-masaż jest zalecany dla każdego, możemy pomóc wykonać go dzieciom lub osobom starszym. Najlepiej wykonać go wcześnie rano, przed wyjściem z domu, albo popołudniu, po powrocie z pracy. Należy do tradycyjnych ajurwedyjskich rytuałów codziennego dbania o siebie i wykonywać go można, a nawet należy codziennie. Jeśli jednak będzie wykonywany regularnie, możesz poprzestać na 1-2 w tygodniu.

Technika auto-masażu

Cwicząc jogę i oglądając jendocześnie telewizję, prasując i słuchając jednocześnie lekcji hiszpańskiego, idąc na spacer z wózkiem i załatwiając jednocześnie pilne telefony – oszczędzasz wprawdzie czas, ale jendocześnie pracujesz na maximum naszych możliwości, nie dając sobie szans na odpoczynek i doładowanie baterii.

Dlatego najważniejszą techniką w auto-masażu, będzie próba skupienia się na tej jednej czynności. Kolejny sposób i okazja do medytacji w ruchu.

Masaż możesz wykonać na ręczniku (zabezpieczy przed pobrudzeniem podłogi i poślizgnięciem), w wannie lub pod prysznicem.

Skup się na dokładnym wymasowaniu głowy i stóp. Do włosów możesz użyć oleju kokosowego, włosy dzięki niemu są niezwykle miękkie i błyszczące i łatwiej go zmyć. Masując głowę wystarczy zanurzyć opuszki palców w oleju i masować nimi intensywnie skórę głowy i uszy. Jeśli masz włosy suche i zniszczone, nałóż trochę oleju na całe włosy i pozostaw na nich min 20 minut.

Po głowie – kolej na twarz, szyję i całe ciało. Nakładając olej na skórę ciała, masuj zgodnie z zasadą – ruchy podłużne na kościach długich, ruchy okrężne na stawach. Brzuch i piersi – ruchem okrężnym, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Sięgnij jak najdalej na plecach, zwłaszcza wzdłuż kręgosłupa. Na koniec dokladnie wymasuj całe stopy, podeszwy i palce.

Dodatkowo

– możesz naoliwić, oczyszczając i zabezpieczając je, „otwory ciała” tj. uszy, nos, pępek, pochwę, odbyt.

– zaczynając automasaż biorę również do ust ok. 1 łyżki oleju. Płukam nim usta podczas masażu, czasem także podczas prysznica. Oczyszcza on język, chroni dziąsła, usuwa toksyny z organizmu. Więcej o technice „ssania oleju” – tutaj.

Co po masażu

Masaż może trwać kilka minut, ale jeśli masz czas, możesz go przedłuzyć do kulkunastu. To samo dotyczy czasu pozostawienia oleju na skórze. Jesli spieszysz sie do pracy, możesz od razu wejść pod prysznic. Jeśli masz więcej czasu, możesz olej pozostawić na skórze ok. 15 do max 120 minut. Póżniej należy go zmyć, aby usunąć jego nadmiar oraz toksyny, które wydostały się na zewnątrz.

Do mycia użyj delikatnego naturalnego mydła (ziołowe, sandałowe, ajurwedyjskie, szare). Mydła dla dzieci nie koniecznie są naturalne! Skóra pozostanie natłuszczona, może wydawać ci się, że nie jest jeszcze czysta. Być może pierwszy raz od dawna, będzie w takiej dobrej formie. Ciesz się z jej wyglądu i z własnego samopoczucia, które po takim masażu może być dla ciebie miłą niespodzianką. Miłego dnia!

Nie wystawiaj języka, bo ci krowa nasika

Marzec 9, 2012

Wydaje mi się, że w porównaniu z moim dzieciństwem, popularność wystawiania języka znacznie zmalała. Może powiedzenie o języku i krowie, wywarło wpływ na całe pokolenia ;), a może to kwestia innej kultury i w Azji taki zwyczaj nie jest tak powszechny. Tytuł jest jednak prowokacyjny i przewrotny. O pokazanie języka właśnie was poproszę. Bierzemy lusterka i wystawiamy języki!

O pokazanie języka poprosi również lekarz medycyny zachodniej, jeśli przyjdziemy z bólem gardła. Ale raczej się mu nie będzie specjalnie przyglądał, kierując wzrok głebiej, na gardło i migdały. Błąd!

Lekarz ajurwedy czy medycyny chińskiej, obejrzy język dokładnie, nawet jeśli przyjdziemy z bólem głowy, zapaleniem pęcherza czy niską samooceną.

Co można wyczytać z języka?

Lekarz medycyny holistycznej sprawdzi jego wygląd, wilgotność, linię brzegową oraz linię środkową. Czy są na nim jakieś ubytki i pęknięcia, jaką grubość i kolor ma osad i w jakich miejscach się gromadzi. Cienki nalot jest zjawiskiem naturalnym. Na języku tak jak na innych częściach ciała, znajdują się mikro-mapy całego organizmu. Zmiana koloru czy struktury w konkretnych miejscach, świadczy o zaburzeniach w połączonych obszarach lub narządach.

Srodek języka to miejsce połączone z ogniem trawiennym AGNI* i trzema głównymi narządami układu trawiennego – żołądkiem, jelitem cienkim i grubym. Obszar dookoła powiązany jest z innymi organami wewnętrznymi. Jeśli chodzi o ajurwedyjskie dosze – przód języka to Kapha, środek to Pitta a tył języka to Vata. Nadmiar Kapha w organizmie powoduje biały nalot, nadmiar Pitta – czerwony lub żółto-zielony, nadmiar Vata – czarny lub brązowy. Linia środkowa języka odpowiada kręgosłupowi. Jeśli kręgosłup jest w dobrej formie, jest ona prosta. Jeśli linia się załamuje, wygina, świadczy to o dysharmonii. W części dolnej, z przodu języka – zaburzenie Kapha, problemy z dolnym kręgosłupem, w części środkowej – zaburzenia Pitta, problemy z kręgosłupem piersiowym, w części tylnej – zaburzenia Vata, problemy z kręgosłupem szyjnym.

Ciekawe? Bardzo, a informacji, które możemy uzyskać oglądając tylko język, jest niezliczona ilość.

My przyjrzyjmy się jedynie, czy na języku znajduje się osad. Jeśli pojawia się na języku już po przebudzeniu, świadczy to o tym, że nasz organizm wymaga oczyszczenia. W ciągu nocy, na języku pojawia się śluz, który pełen jest toksyn z naszego wnętrza. To jakby mail wysłany w nocy przez ciało – popatrz, tak wyglądam w środku.

Według Ajurwedy, gruby poranny osad na języku jest jednym z podstawowych objawów obecności w organizme AMA**- toksycznego śluzu, będącego przyczyną wielu chorób.

Co zrobić z osadem?

Bezwzględnie należy go usunąć. Po pierwsze jest on toksyczny i jeśli nie usuniemy go przed poranną kawą czy śniadaniem, po prostu go zjemy i toksyny trafią z powrotem tam, skąd przyszły. Po drugie, usuwając osad pozbywamy się z organizmu części amy (fizycznie, zeskrobując ją z języka) oraz pobudzając receptory rozmieszczone na języku a powiązane z układem trawiennym i wydalniczym. Po trzecie, oczyszczając język przywracamy mu naturalną wrażliwość na smaki, dzięki czemu pewne rzeczy mogą przestać nam smakować (np. ciastka lub papierosy) a inne smakują bardziej. Pozbyć możemy się także przykrego zapachu z ust i nawracających infekcji jamy ustnej.

Jak czyścić język – program obowiązkowy

Najlepiej codziennie rano i wieczorem. Warto wyrobić sobie nawyk i robić to zaraz po wstaniu i umyciu zębów. Warto wyobrazić sobie, jak połykamy ten toksyczny śluz. Fuj! I już grzecznie czyścimy języki …

Nie sprawdzą się jednak tutaj żadne wynalazki typu plastikowe kolce na główce szczoteczki. To dobry wynalazek do masażu języka czy dziąseł ale nic poza tym. Użyć powinniśmy specjalnego czyścika do języka, który w Azji dostępny jest w prawie każdej drogerii, w Polsce można zakupić go w sklepach internetowcych, czasami aptekach.

Metalowy czy plastikowy – nie ma to większego znaczenia, w ostateczności możemy użyć dużej łyżki. Ważne, żeby spełniał swoją funkcję ściągania osadu z języka. Czynność należy powtórzyć kilkakrotnie, licząc się z tym, że język trzeba do tego przyzwyczaić (mogą na początku pojawić się odruchy wymiotne). Spokojnie, delikatnie, krok po kroku, zajmie to wam najwyżej kilka dni.

Po czyszczeniu, czyścik i usta należy przepłukać czystą wodą.

Zajęcia nadprogramowe – ssanie oleju

Jeśli osad jest gruby i nie schodzi zbyt łatwo, można dodatkowo zastosować poranne płukanie ust wodą z solą lub cytryną. Będzie ona rozpuszczać osad, dezynfekować, wzmacniać dziąsła.

Jeśli chcemy połączyć poranną praktyką czyszczenia języka z oczyszczaniem organizmu, możemy zastosować tzw. ssanie oleju, czy też po prostu płukanie ust olejem. Najlepiej wykorzystać do tego olej sezamowy lub kokosowy, ale może być to każdy olej spożywczy, tłoczony na zimno, którego smak nam odpowiada.

Bierzemy do ust około 1 łyżki oleju i płukamy nią usta, zaczynając od kilku minut i przedłużając czas do ok. 20-30 min. Aby zaoszczędzić czas, płukanie można wykonywać podczas prysznica, czy przygotowywania śniadania. Olej odżywia śluzówki, rozpuszcza zanieczyszczenia, zapobiega tworzeniu się osadu i płytki nazębnej, zwalcza wirusy i bakterie, pomaga w schorzeniach dziąseł. Jeśli nie mamy dużo czasu, możemy jedynie pomasować palcem dziąsła. Jeśli płukanie przedłużymy (max do 30 min), uzyskamy działanie silnie terapeutyczne i oczyszczające. Ponieważ śluzówka w ustach jest silnie ukrwiona i przepływa przez nie mnóstwo krwi, toksyny z krwi są absorbowane przez olej. Absolutnie nie wolno go połykać. Po wypluciu zobaczymy, jak jego barwa zmieniła się na mleczno-białą. To właśnie obraz tego, co w naszym organizmie pływa. Stosując taką terapię przez dłuższy czas, oczycimy krew z toksyn i możemy pozbyć się dokuczliwych dolegliwości dziąseł jak i narządów oddalonych znacznie od jamy ustnej .

Zainteresowanych tą metodą zachęcam do zapoznania się z książką Oil Pulling Therapy Bruce Fife. Metoda opisywana jest także w książkach Michała Tombaka.

Wpiszcie czyścik na listę najbliższych zakupów i przez 3 tygodnie czyśćcie język codziennie. Po tygodniu, będziecie czuć się dziwnie nie robiąc tego, po trzech, wejdzie wam to już w krew. Na zdrowie!

_______
*, ** – agni i ama będą omawiane w jednym z najbliższych wpisów

podobna tematyka w kategorii Ajurweda


%d blogerów lubi to: