Posts Tagged ‘nasionkowe pesto’

Nasionkowe pesto, czyli jak wykorzystać olej lniany

Czerwiec 26, 2012

Len – uprawiany i wykorzystywany w Polsce od wieków. Ciągle jednak mało znany, choć coraz częściej doceniany. Amerykanie prowadzą nad lnem szereg badań, które potwierdzają rosnący zachwyt nad jego właściwościami. Wstępne badania wskazują, że może on hamować rozwój nowotworów (piersi czy prostaty).

Określany jako złoto z polskich pól, w każdej postaci jest bezcenny. Włókno wykorzystywane do produkcji tkanin, doceniane przez lubiacych wygodę, komfort, ekologię i naturę, ma także właściwości lecznicze. Stosowane już w starożytności do opatrywania ran, ułatwiało dostęp powietrza, było chłonny i wspomagało gojenie. Znane jest także lecznicze działanie nasion (siemię lniane), które skutecznie chronią żołądek, pomagają przy suchym kaszlu, łagodzą podrażnienia skóry. Olej lniany znany jest z leczniczego wpływu na serce.

W Polsce przez pokolenia olej lniany wykorzystywany był do przygotowywania wigilijnej kapusty. Jego gorzkawy smak nie każdemu odpowiada, ale warto wprowadzić go do diety. Zawiera niezbędne w zdrowej diecie wielonienasycone kwasy tłuszczowe, kwasy omega 3 i omega 6. Siemię i olej lniany zalecane są w przypadkach mdz.in.:

  • podwyższonego poziomu cholesterolu
  • schorzeniach serca i naczyń krwionośnych
  • zakrzepach, zatorach
  • osłabieniu układu odpornościowego
  • osłabieniu układu nerwowego – depresje, ADHD
  • przewlekłych stanach zapalnych jelit
  • zaparciach
  • suchym kaszlu
  • cukrzycy
  • dla kobiet w okresie menopauzy – normalizuje poziom estrogenów

Jak wykorzystać

Siemię lniane prażymy i posypujemy kanapki, sałatki, warzywa, dodajemy do śniadaniowej kaszy. Można wykorzystać je do pieczenia chleba, czy siemieniowej wersji gomasiu. Przy niestrawności, nadwrażliwości jelit, nerwicach, zaparciach, zalecane jest picie naparu z siemienia. Zalecane jest zmielenie nasion (lepiej kupić całe siemię niż mielone, ponieważ po zmieleniu następują procesy utleniania, warto więc robić to na bieżąco). Dla tych, którzy nie lubią śluzowatej konsystencji – można całe nasiona zalać gorącą wodą (1 łyżeczka na szklankę wrzątku). Taki napar nie ma specjalnego smaku i piją go bez problemu nawet dzieci. W przypadku kaszlu jest on niezastąpiony – zwłaszcza na kaszel suchy, męczący, wieczorny, alergiczny, astmatyczny.

Ze względu na działanie balansujące poziomy estrogenów, siemię jest zalecane dla wszystkich kobiet, w dawce ok. 1-2 łyżek dziennie (jako profilaktyka p/ nowotworom piersi).

Olej lniany można dodawać do sałatek, polewać warzywa i generalnie stosować tak jak inne oleje tłoczone na zimno. Nie należy przesadzać z jego ilością, bo zazwyczaj co za dużo, to niezdrowo. Jego gorzkawy smak może też zniechęcać, warto więc pomieszać go z inną oliwą.

Poniżej podaję przepis, jeden z moich ulubionych (po pierwsz edlatego, że prosty! po drugie – smaczny, po trzecie – zdrowy), w którym można taką mieszankę zastosować:

Gotujemy, najlepiej na parze, czerwone buraki. Po przestygnięciu obieramy, kroimy na cienkie plasterki i układamy na talerzu. Polewamy 3 różnymi olejami tłoczonymi na zimno (do wyboru cała gama olejów – z oliwek, pestek moreli, migdałowy, lniany, z pestek dyni, awokado itd). Na koniec posypujamy prażonym słonecznikiem (w wersji bogatszej, kruszymy niewielką ilość fety). Danie jest znakomite samodzielnie lub jako dodatek.

O zawartość oleju lnianego w diecie należy jednak zadbać regularnie, dlatego poniżej przepis, którego odkrycie było dla mnie przełomem rewolucyjnym. Mam w zanadrzu coś pysznego, co smakuje całej mojej rodzinie, a zawiera niezwykłe ilości cennych składników, mikroelementów, witamin. Dba o wzmocnienie i uodpornienie organizmu każdego dnia, jak garść suplementów, a jest naturalne i smaczne. No i przemyca w sobie olej lniany.

Nasionkowe pesto

W malakserze mielimy w równych proporcjach (np. 1/2 szklanki każdego rodzaju, każde nasiona mielimy osobno)

  • migdały
  • słonecznik
  • dynia (odrobacza)
  • siemię lniane
  • sezam jasny
  • orzechy

Nasiona dobrze jest wcześniej wypłukać w wodzie z sokiem z cytryny, a następnie wysuszyć. Pozbywamy się nie tylko kurzu i brudu ale także zarodników grzybów, pleśni i innych niechcianych żyjątek. Do mieszanki można dodać dodatkowe nasiona np. płasznika czy czarnuszki, według smaku, właściwości zdrowotnych i fantazji.

Całość mieszamy i zalewamy olejem lnianym (można domieszać też trochę innego oleju). Konsystencja powinna przypominać pesto. Pozostawiamy do „przegryzienia się”. W smaku można wyczuć goryczkę, ale zależy to w dużej mierze od rodzaju oleju i jego ilości w pesto. Migdały i słonecznik dodają słodyczy, która to równoważy. Przechowujemy w lodówce, w zamkniętym pojemniku ceramicznym albo w słoiku opatulonym folią aluminową (chronimy przed światłem).

Zastosowanie:

Pesto można wykorzystać do kanapek, sałatek, warzyw, kaszy lub pałaszować prosto z łyżeczki – 1-2 łyżeczek 1-2 razy dziennie. Należy wówczas dobrze go pogryźć (wymieszać ze śliną). Dostarcza dużej ilości energii i zaspokaja głód, także na słodycze. Jest pyszne i jestem pewna, że nikogo nie będzie trzeba do niego namawiać.


%d blogerów lubi to: