Posts Tagged ‘balansowanie VATA’

Ajurwedyjski plan dnia, czyli nie bój się rutyny

Maj 28, 2012

RUTYNA większości z nas kojarzy się negatywnie, jako nudna, bezbarwna, zabójcza. Jak we wszystkim we wszechświecie i tutaj warto zauważyć i uznać prawo RóWNOWAGI. Małemu dziecku potrzebny jest codzienny porządek dnia, który jako powtarzalna, przewidywalna rzecz daje poczucie bezpieczeństwa a także odmierza czas, nie do ogarnięcia w swej długości dla małego umysłu. Dorosłemu rutyna również pozwala zapanować nad chaosem, zmobilizować się, zorganizować lepiej, być konsekwentnym. Pozwala to, na nagromadzenie energii i cieszenie się bez przeszkód czasem spontanicznego działania, przepełnionego radością, kreatywnością, wolnością.

Ajurwedyjski plan dnia to balansujący szkielet oparty na rutynie, skupiony głównie na zarządzającej wszystkimi procesami w organizmie doszy VATA. Jej regularne balansowanie przeciwdziała blokowaniu w ciele toksyn, roznoszeniu chorób i zmniejszaniu odporności. Poddanie się rutynie zawartej w zaleceniach ajurwedy, nie ma nas ograniczać, ale służyć naszemu zdrowiu, jego ochronie, odzyskiwaniu i utrzymywaniu. A ponieważ pod pojęciem zdrowia mieści się zarówno sfera fizyczna, jak i emocjonalna, umysłowa i duchowa, możemy zyskać na każdym polu równowagę, niezbędną do odczuwania radości i szczęścia, trwale a nie tylko chwilowo.

Ajurwedyjski plan dnia, codzienne rytuały

(klikając w linki znajdziesz szczegółowy opis danej czynności)

  1. pobudka – przed wschodem słońca lub ok. 6.00. Dosze obecne w naszym organizmie mają swój wewnętrzny zegar biologiczny i dokazują w określonym czasie. Dosza Vata aktywna jest pomiędzy godziną 2.00 a 6.00 rano (stąd również faza snów o tej właśnie porze) oraz 14.00-18.00 popołudniu. Będzie nam dużo łatwiej wstać ok. 6.00, kiedy ta ruchliwa dosza jest jeszcze aktywna, a nie kiedy do głosu dochodzi rozespana, flegmatyczna Kapha (6.00 – 10.00). Często kiedy wstaniemy rano jesteśmy bardziej rześcy, niż po wyspaniu się do 10tej.
  2. poranna toaleta – umyj oczy, twarz, zęby, wyczyść język, wypłukaj nos (pozwoli to usunąć kurz, bakterie, grzyby i zaschnięty śluz, zabezpieczając przez infekcjami; wystarczy nabrać dłońmi ciepłej wody i zanurzając w niej nos, delikatnie wciągnąć trochę wody do nosa, następnie nos wydmuchać i czynność powtórzyć 2-3 razy; po kilku próbach nabiera się wprawy a nos się przyzwyczaja)
  3. wypij ok. 200 ml ciepłej wody, może być z sokiem z cytryną i miodem (ok. 1/2 godz. przed śniadaniem, pozwala na przepłukanie i łagodne obudzenie przewodu pokarmowego)
  4. odwiedż toaletę, warto wyrobić sobie nawyk porannego wypróżniania się – to jak codzienne wyrzucenie śmieci z kosza. Wschodnie nauki medyczne przywiązują do tego dużą wagę, ponieważ zaparcia (za zaparcie uznaje się oddawanie stolca rzadziej niż raz dziennie) są niezwykle szkodliwe. Przetrzymywane w jelicie resztki psują się i następuje wrotne wchłanianie się toksyn przez ścianki jelita. Według TMC największy przepływ energii w jelicie grubym jest w godz. 5-7:00 rano, warto więc wykorzystać naturalny rytm organizmu.
  5. poranna gimnastyka (min 10-15 min, można wykorzystać ćwiczenia Jivananda – link poniżej)
  6. ćwiczenia oddechowe (min 5 min, można wykorzystać ćwiczenia Jivananda – link poniżej)
  7. medytacja lub modlitwa
  8. masaż olejem (mocno pacyfikuje VATA, oczyszcza, rozgrzewa ciało)
  9. prysznic/ubranie się (warto zwrócić uwagę na stosowanie naturalnych kosmetyków oraz wygodnych materiałów ubraniowych)
  10. pożywne, ciepłe śniadanie (najlepiej kasza, owsianka, zupa miso, warzywna itp.)
  11. praca (w pracy dbamy o dobrą atmosferę, pijemy dużo wody, robimy regularne przerwy na odpoczynek)
  12. lunch (około 12-13, wtedy ogień trawienny jest największy)
  13. powrót z pracy (staramy się zostawić pracę za drzwiami domu, można zastosować przejście przez tzw. „śluzę” – zaraz po powrocie można zrobić sobie masaż głowy, wziąć prysznic, wykonać ćwiczenia oddechowe/relaksacyjne)
  14. relaks / czas z rodziną lub przyjaciółmi
  15. kolacja około 18-19:00. Nasz system trawienny potrzebuje min 4 godzin na strawienie dużego posiłku. Kiedy położymy się spać z pełnym brzuchem, trawienie będzie zaburzać nasz sen, a senny organizm nie pozwoli na dotrawienie resztek, które z kolei będą gniły w jelitach, produkując AMA. Dodatkowo w godzinach wieczornych (20-23:00), zgodnie z cyklem dobowym, pracę podejmują gruczoły i organy produkujące enzymy, hormony, odpowiedzialne mdz.in za odbudowę komórek. Jeśli energia skupiona jest na trawieniu, powstają niedobory sił naprawczych, co w dłuższej perspektywie czasowej grozi nagłym wystąpieniem syndromu „domu w Jakarcie” ;), w którym trwa ciągłe naprawianie, ciągle psujących się elementów.
  16. złote mleko (sekretny przepis ajurwedyjski, przepis), pomaga w trawieniu, sprowadza spokojny sen
  17. medytacja lub modlitwa
  18. kładziemy się spać około godz. 22-23:00. Jest to najlepsza pora, o której najłatwiej nam zasnąć a sen będzie najefektywniejszy. Jeśli mamy wstać około 6:00 następnego dnia, wydaje się również bardzo rozsądną porą. Ajurweda zaleca min 6-8 godzin snu. Warto jednak wiedzieć, że sen przed północą jest dużo bardziej wartościowy niż ten po „godzinie duchów”. Każda godzina snu „przed” liczy się podwójnie, każda godzina braku snu „po” północy, także niestety liczy się podwójnie, co odejmuje nam ilość faktycznego snu i jest często nie do nadrobienia, nawet przy spaniu do południa.

Kiedy przeczytacie powyższą listę, możecie chwycić się za głowę. Tyle dodatkowych czynności! Nie dam rady! Spróbujcie zastosować na początek dwa, trzy z wymienionych punktów. Warto skorzystać z planowania na papierze, dzięki czemu łatwiej jest oddzielić to co tylko fruwa w głowie jako „do zrobienia” od tego, co realnie chcemy/możemy zrobić. Dodatkowo – zapisane, nabiera realniejszych kształtów, znajduje miejsce w czaso-przestrzeni i zobowiązuje niejako do wykonania.

Jeśli będziecie chcieli zmienić od razu wszystko, jest wysoce prawdopodobne, że szybko zrezygnujecie. Ja sama wprowadzałam punkty pojedynczo, aż w końcu, nie wiadomo kiedy, wszystkie stały się codziennym nawykiem i nie wymagają wysiłku. Wbrew pozorom, zyskacie czas, dzięki lepszemu zorganizowaniu, spokojowi i dodatkowo odzyskanej energii. Nagrodą będzie lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne, większa odporność na stres, oczyszczenie organizmu. Powodzenia!

____

Lista. Opracowując listę bazowałam na programie JIVANANDA, opracowanym w klinice Jiva w Indiach (zobacz ulotkę).

podobna tematyka w kategorii Ajurweda

Poradnia pod(różna) przedstawia

Maj 8, 2012

Przez ostatnie tygodnie sporo podróżowałam, zmieniając kilkakrotnie strefy czasowe i przemieszczając się głównie drogą powietrzną. Lekki stres, nowe sytuacje, zmiana diety, wody, rytmu dnia. To wszystko nie sprzyja stabilności a wręcz przeciwnie, zaburza VATA, które mści się, powodując rozmaite mniejsze lub większe dolegliwości. Części z nich można uniknąć a resztę złagodzić. Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym, warto wiedzieć, po jakie metody naturalne sięgnąć.

VATA jest szybka, ruchliwa, sucha, szorstka i zmienna. Każde działanie o charakterze nagłej, szybkiej czy częstej zmiany, a także ruchu (jak powietrzne podróże), będzie ją podnosić, wywołując i nasilając przykre „wyjazdowe” objawy, takie jak:
– jet lag
– ból głowy
– wysuszona, podrażniona skóra
– zaparcia
– niestrawność, wzdęcia
– przeziębienie

Dla zwolenników prostoty, mam parę zaleceń ajurwedyjskich, których podstawą jest olej sezamowy. Dla milośników zapachów, mam dobrą wiadomość, pojemność olejków jest mała i jeszcze na żadnym lotnisku nie zarekwirowano mi buteleczek. Warto zastanowić się, która metoda będzie wygodniejsza i przygotować odpowiednie opakowania na podróż. Ja korzystam z obu, miksując je w zależności od potrzeby, nastroju i możliwości.

Ajurweda w podróży

1. Przed lotem / podróżą pij gorącą herbatę imbirową (zagotować lub zalać wrzątkiem kilka pasterków świeżego lub sproszkowanego imbiru, można dosłodzić miodem, dodać plasterek cytryny)

2. W czasie lotu pij dużo wody, unikaj kawy, herbaty, alkoholu, które nasilają efekt odwodnienia i podnoszą Vata

3. Jeśli lot przebiega w nocy, warto zjeść coś przed odlotem, aby móc zrezygnować z posiłku w samolocie. Jedzenie późno i przed spaniem nie koniecznie jest dobrym pomysłem, a samolotowe menu nie należy do najzdrowszych. Można wykorzystać ten czas na medytację, relaks lub sen.

4. W czasie lotu możesz zwilżać twarz wodą różaną. Dziurki w nosie i uszach nasmaruj przed wylotem olejem sezamowym, zabezpieczając się przed infekcjami, o które łatwo podczas wielu godzin w klimatyzacji, z wieloma innymi pasażerami na pokładzie.

5. Po przylocie wmasuj w ciało i głowę ciepły olej sezamowy. Weź prysznic. Wypij gorące mleko z gałką muszkatałową i imbirem lub herbatę imbirową. Przed snem wypij herbatę miętową lub rumiankową. Imbir i olej sezamowy można w małych opakowaniach zabrać ze sobą z domu.

Aromaterapia też ma rozwiązania na:

długie loty
przed podróżą – weź kąpiel z dodatkiem 2,5 ml oleju bazowego, 3 kropli geranium, 2 kropli lawendy lub zrób sobie masaż – 20 ml oleju bazowego, 1 kropla rumianku, 2 krople geranium, 1 kropla lawendy

ułatwi zasypianie w samolocie – parę kropli kawendy na chusteczce

zapobiega wysuszeniu cery – spryskiwanie twarzy wodą, wodą różaną (można dodać 1 kroplę geranium), picie w czasie lotu dużej ilości wody

odświeżenie po długiej podróży
masaż skroni przy użyciu kropli lub dwóch olejku lawendowego lub kąpiel z kilkoma kroplami lawendy

kąpiel z dodatkiem 1 kropli geranium, 2 kropli lawendy, 1 kropli lemongras, 2,5 ml oleju bazowego

Geranium znakomicie tonizuje nerwy i wyrównuje zaburzenia układu nerwowego, dobrze więc go wąchać lub dyfuzować w czasie lub po podróży.

opuchnięte stopy
wmasować delikatnie w stopy formułę – 10 ml oleju bazowego, 1 kropla eukaliptusu, 1 kropla lawendy. Nadmiar usunąć chusteczką

podróże morskie
skierować wzrok ponad horyzont lub skupić na jakimś stabilnym punkcie poza statkiem. Wdychać olejek miętowy.

Podobne wpisy w kategorii Aroma-terapeu-tycznie

_____

Olej bazowy można uzyskać mieszając np. olej z migdałów lub pestek moreli (95%) i jasny olej sezamowy (5%). Mieszanki należy przechowywać w szklanych buteleczkach.
Pamiętajcie, że olejki używane do aromaterapii, szczególnie do stosowania na skórę, powinny być najwyższej jakości i 100% naturalne. Tańsze olejki eteryczne są często syntetyczne i mają niską lub żadną skuteczność terapeutyczną, dodatkowo mogą powodować alergie.

Sezam, odsłona druga. Olej sezamowy, do masażu i zamiast mydła…

Kwiecień 10, 2012

Tęczowa przyszłość zaprojektowana? Jeśli jeszcze nie, sprawdź jak wykonać mapę marzeń. Pamiętaj jednak, że z mapą jest tak jak w dowcipie o modlitwach o wygraną na loterii. Trzeba najpierw kupić los. Mapa ma przypominać o marzeniach i mobilizować  do ich realizacji.

Dlatego życząc sobie czy innym „zdrowia, szczęścia, pomyślności”, pamiętaj, że zdrowie zależy przede wszystkim od ciebie samej/samego. Najlepiej dbać o nie na co dzień. Tak jak kropla drąży skałę, tak niepozorne czynności, powtarzane regularnie przez długi okres czasu, mogą mieć większą siłę działania niż przeprowadzona jednorazowo wielka akcja. Latwiej kontynuować coś, co nie wymaga dużego wysiłku. W sposób niezauważalny, taka czynność wchodzi wówczas w krew.

Jednym z tradycyjnych codziennych rytuałów ajurwedyjskich, jest masaż olejowy. Zajmuje zaledwie kilka minut i warto wykonywać go codziennie. Na początek wystarczy, jeśli uda ci się zrobić go 1-2 razy w tygodniu.

Jak wykonać auto-masaż

Auto-masaż (auto-abhyanga) jest bardzo prosty. Ciepły olej (możesz podgrzać go, trzymając małą plastikową butelkę z olejem pod bieżącą gorącą wodą lub w kubku), nałóż na skórę, wmasowując go dokładnie od stóp do głów. Jeśli masz czas, możesz olej pozostawić na skórze przez 15 do max 120 minut. Następnie weź prysznic lub kąpiel, aby zmyć nadmiar oleju oraz toksyny, które wydostały się na skórę. Do mycia możesz użyć mydła, najlepiej 100% nauralnego. Dokładne wskazówki dotyczące wykonania masażu znajdziesz tutaj.

Olej sezamowy – dlaczego najlepszy

Olej sezamowy, tłoczony na zimno, jest w kolorze złotego miodu. I tylko taki nadaje się do masażu. Używany jest w Ajurwedzie od tysięcy lat jako składnik diety, kosmetyków, leków, a z ziołami do masażu i zabiegów leczniczych. Jego właściwości zdrowotne możesz wykorzystać zarówno używając go w kuchni jak i stosując do masażu.

Ma działanie rozgrzewające, balansuje więc przede wszystkim doszę VATA, co jest niezbędne w codziennym dbaniu o równowagę i zdrowie. Jest jednak olejem uniwersalnych, dobrym do masażu dla każdego.

Użycie oleju zamiast mydła wydaje się nieco dziwne. Jednak wierz mi, radzi sobie skuteczniej niż niejedno mydło, jednocześnie zapewniając skórze ochronę. Zawiera minerały i witaminy, nawilża, odżywia, regeneruje, odmładza skórę. Rozpuszcza dużo dokładniej nawet głębokie zanieczyszczenia (znakomity również do demakijażu), zwalcza bakterie, wirusy, pasożyty i grzyby (dzięki tej właściwości jako jedyny olej nie jełczeje). W przypadku przeziębienia czy kataru, warto na noc posmarować nim nos, klatkę piersiową oraz stopy. Reguluje pracę gruczołów łojowych. Zabezpiecza skórę przed negatywnym działaniem promieni słonecznych i zwalcza wolne rodniki.

Jako jedyny olej wnika głęboko w skórę i na zasadzie działania membrany wypycha toksyny położone w głębszych jej warstwach, na zewnątrz lub pomaga skierować je do układów wydalniczych.

Według Ajurwedy nie powinniśmy nakładać na skórę nic, czego nie można zjeść. Warto więc pomyśleć o tym, czym karmimy naszą skórę. Olej sezamowy, jako produkt całkowicie naturalny, znakomicie nadaje się do pielęgnacji skóry twarzy i wokół oczu (zamiast kremu na noc), do łagodzenia podrażnień, leczenia pęknięć skóry (suchych, pękających stóp). Jeśli będziesz stosować go regularnie, znakomicie nawilżona i rozświetlona skóra nie będzie potrzebowała żadnego balsamu.

Jest idealny do każdego rodzaju masażu (sportowego, leczniczego).

Masaż olejowy – wybrane benefity

– dba o codzienne balansowanie Vata
– oczyszcza i odmładza organizm
– niweluje stres
– poprawia krążenie krwi i limfy
– ujędrnia i rozświetla skórę
– oczyszcza skórę, łagodzi podrażnienia
– pomaga walczyć z cellulitem
– zwalcza i zabezpiecza skórę przed bakteriami, wirusami, pasożytami i grzybami
– działa uelastyczniająco i wzmacniająco na mięśnie i stawy
– relaksuje, znosi napięcia i sztywność w ciele, działa przeciwbólowo
– wskazany przy stosowaniu diet oczyszczających

Musisz przyznać, że powyższa lista wygląda zachęcająco. Co ważne, nie powstała na podstawie badań naukowców prowadzonych przez kilka czy nawet kilkadziesiąt lat. Jej podstawą jest współczesna nauka i starożytna wiedza, która przez tysiąclecia doszła, w różnych zakątkach świata, do tego samego wniosku i uznała oleje za boski nektar. Możesz więc już dziś poczuć się jak bogini, w swojej własnej łazience ;).

Auto-masaż – jak wykonać

Sezam, odsłona pierwsza – poczytaj więcej o sezamie.


%d blogerów lubi to: