Posts Tagged ‘agni’

Nie wystawiaj języka, bo ci krowa nasika

Marzec 9, 2012

Wydaje mi się, że w porównaniu z moim dzieciństwem, popularność wystawiania języka znacznie zmalała. Może powiedzenie o języku i krowie, wywarło wpływ na całe pokolenia ;), a może to kwestia innej kultury i w Azji taki zwyczaj nie jest tak powszechny. Tytuł jest jednak prowokacyjny i przewrotny. O pokazanie języka właśnie was poproszę. Bierzemy lusterka i wystawiamy języki!

O pokazanie języka poprosi również lekarz medycyny zachodniej, jeśli przyjdziemy z bólem gardła. Ale raczej się mu nie będzie specjalnie przyglądał, kierując wzrok głebiej, na gardło i migdały. Błąd!

Lekarz ajurwedy czy medycyny chińskiej, obejrzy język dokładnie, nawet jeśli przyjdziemy z bólem głowy, zapaleniem pęcherza czy niską samooceną.

Co można wyczytać z języka?

Lekarz medycyny holistycznej sprawdzi jego wygląd, wilgotność, linię brzegową oraz linię środkową. Czy są na nim jakieś ubytki i pęknięcia, jaką grubość i kolor ma osad i w jakich miejscach się gromadzi. Cienki nalot jest zjawiskiem naturalnym. Na języku tak jak na innych częściach ciała, znajdują się mikro-mapy całego organizmu. Zmiana koloru czy struktury w konkretnych miejscach, świadczy o zaburzeniach w połączonych obszarach lub narządach.

Srodek języka to miejsce połączone z ogniem trawiennym AGNI* i trzema głównymi narządami układu trawiennego – żołądkiem, jelitem cienkim i grubym. Obszar dookoła powiązany jest z innymi organami wewnętrznymi. Jeśli chodzi o ajurwedyjskie dosze – przód języka to Kapha, środek to Pitta a tył języka to Vata. Nadmiar Kapha w organizmie powoduje biały nalot, nadmiar Pitta – czerwony lub żółto-zielony, nadmiar Vata – czarny lub brązowy. Linia środkowa języka odpowiada kręgosłupowi. Jeśli kręgosłup jest w dobrej formie, jest ona prosta. Jeśli linia się załamuje, wygina, świadczy to o dysharmonii. W części dolnej, z przodu języka – zaburzenie Kapha, problemy z dolnym kręgosłupem, w części środkowej – zaburzenia Pitta, problemy z kręgosłupem piersiowym, w części tylnej – zaburzenia Vata, problemy z kręgosłupem szyjnym.

Ciekawe? Bardzo, a informacji, które możemy uzyskać oglądając tylko język, jest niezliczona ilość.

My przyjrzyjmy się jedynie, czy na języku znajduje się osad. Jeśli pojawia się na języku już po przebudzeniu, świadczy to o tym, że nasz organizm wymaga oczyszczenia. W ciągu nocy, na języku pojawia się śluz, który pełen jest toksyn z naszego wnętrza. To jakby mail wysłany w nocy przez ciało – popatrz, tak wyglądam w środku.

Według Ajurwedy, gruby poranny osad na języku jest jednym z podstawowych objawów obecności w organizme AMA**- toksycznego śluzu, będącego przyczyną wielu chorób.

Co zrobić z osadem?

Bezwzględnie należy go usunąć. Po pierwsze jest on toksyczny i jeśli nie usuniemy go przed poranną kawą czy śniadaniem, po prostu go zjemy i toksyny trafią z powrotem tam, skąd przyszły. Po drugie, usuwając osad pozbywamy się z organizmu części amy (fizycznie, zeskrobując ją z języka) oraz pobudzając receptory rozmieszczone na języku a powiązane z układem trawiennym i wydalniczym. Po trzecie, oczyszczając język przywracamy mu naturalną wrażliwość na smaki, dzięki czemu pewne rzeczy mogą przestać nam smakować (np. ciastka lub papierosy) a inne smakują bardziej. Pozbyć możemy się także przykrego zapachu z ust i nawracających infekcji jamy ustnej.

Jak czyścić język – program obowiązkowy

Najlepiej codziennie rano i wieczorem. Warto wyrobić sobie nawyk i robić to zaraz po wstaniu i umyciu zębów. Warto wyobrazić sobie, jak połykamy ten toksyczny śluz. Fuj! I już grzecznie czyścimy języki …

Nie sprawdzą się jednak tutaj żadne wynalazki typu plastikowe kolce na główce szczoteczki. To dobry wynalazek do masażu języka czy dziąseł ale nic poza tym. Użyć powinniśmy specjalnego czyścika do języka, który w Azji dostępny jest w prawie każdej drogerii, w Polsce można zakupić go w sklepach internetowcych, czasami aptekach.

Metalowy czy plastikowy – nie ma to większego znaczenia, w ostateczności możemy użyć dużej łyżki. Ważne, żeby spełniał swoją funkcję ściągania osadu z języka. Czynność należy powtórzyć kilkakrotnie, licząc się z tym, że język trzeba do tego przyzwyczaić (mogą na początku pojawić się odruchy wymiotne). Spokojnie, delikatnie, krok po kroku, zajmie to wam najwyżej kilka dni.

Po czyszczeniu, czyścik i usta należy przepłukać czystą wodą.

Zajęcia nadprogramowe – ssanie oleju

Jeśli osad jest gruby i nie schodzi zbyt łatwo, można dodatkowo zastosować poranne płukanie ust wodą z solą lub cytryną. Będzie ona rozpuszczać osad, dezynfekować, wzmacniać dziąsła.

Jeśli chcemy połączyć poranną praktyką czyszczenia języka z oczyszczaniem organizmu, możemy zastosować tzw. ssanie oleju, czy też po prostu płukanie ust olejem. Najlepiej wykorzystać do tego olej sezamowy lub kokosowy, ale może być to każdy olej spożywczy, tłoczony na zimno, którego smak nam odpowiada.

Bierzemy do ust około 1 łyżki oleju i płukamy nią usta, zaczynając od kilku minut i przedłużając czas do ok. 20-30 min. Aby zaoszczędzić czas, płukanie można wykonywać podczas prysznica, czy przygotowywania śniadania. Olej odżywia śluzówki, rozpuszcza zanieczyszczenia, zapobiega tworzeniu się osadu i płytki nazębnej, zwalcza wirusy i bakterie, pomaga w schorzeniach dziąseł. Jeśli nie mamy dużo czasu, możemy jedynie pomasować palcem dziąsła. Jeśli płukanie przedłużymy (max do 30 min), uzyskamy działanie silnie terapeutyczne i oczyszczające. Ponieważ śluzówka w ustach jest silnie ukrwiona i przepływa przez nie mnóstwo krwi, toksyny z krwi są absorbowane przez olej. Absolutnie nie wolno go połykać. Po wypluciu zobaczymy, jak jego barwa zmieniła się na mleczno-białą. To właśnie obraz tego, co w naszym organizmie pływa. Stosując taką terapię przez dłuższy czas, oczycimy krew z toksyn i możemy pozbyć się dokuczliwych dolegliwości dziąseł jak i narządów oddalonych znacznie od jamy ustnej .

Zainteresowanych tą metodą zachęcam do zapoznania się z książką Oil Pulling Therapy Bruce Fife. Metoda opisywana jest także w książkach Michała Tombaka.

Wpiszcie czyścik na listę najbliższych zakupów i przez 3 tygodnie czyśćcie język codziennie. Po tygodniu, będziecie czuć się dziwnie nie robiąc tego, po trzech, wejdzie wam to już w krew. Na zdrowie!

_______
*, ** – agni i ama będą omawiane w jednym z najbliższych wpisów

podobna tematyka w kategorii Ajurweda


%d blogerów lubi to: