Archive for the ‘Dolegliwosci – porady’ Category

King of Bitters – Sambiloto

Kwiecień 24, 2016

sambiloto

Tydzień temu, Har, właściciel organicznej farmy, przywiózł nam dwie sadzonki niepozornego Sambiloto.

– Wystarczy zjeść dwa liście dziennie, a komary będą się od Was trzymały z daleka. One nie lubią tego smaku. – powiedział.

Nie dziwię się komarom wcale. Po zaparzeniu liści uzyskuje się napar o gorzkim jak nasz rodzimy piołun, smaku. O ileż wygodniej było łykać zioło zamknięte w kapsułkach, kiedy zmogła mnie potworna infekcja niewiadomego pochodzenia. W takiej też formie można Sambiloto kupić w Polsce. Skoro jednak jestem tak dzielna, żeby przełykać tę gorycz, czemu nie pić jej w oryginalnej wersji przez jakiś czas. Zwłaszcza jeśli zalecenie takie dostaje się od lokalnego uzdrowiciela.

Sambiloto (Chuan Xin Lian, Andrographis paniculata), używane jest od starożytności w indonezyjskim tradycyjnym ziołolecznictwie – Jamu. Cenią je także Chińczycy, Hindusi i Tajowie, znalazło zastosowanie w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej i Ajurwedzie.

Nic dziwnego, bo zastosowanie ma szerokie, od zwyczajnej grypy, przez cukrzycę, pasożyty, HIV aż do nowotworów.

Skąd takie szerokie działanie? Sambiloto jest bardzo dobrze dystrybuowane do wszystkich organów w ciele. Największa koncentracja następuje w układzie nerwowym (w mózgu i rdzeniu kręgowym) oraz wszędzie tam, gdzie krew przepływa w dużych ilościach – jelito grube, śledziona, serce, płuca, nerki. Ponieważ jednak dość szybko wypłukuje się z organizmu, należy przyjmować je często (pić dwa, trzy razy dziennie) i dłuższy okres czasu.

Zastosowanie:

  • przeciwbólowo
  • przeciwzapalnie
  • przeciwgorączkowo
  • przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo (także HIV)
  • przeciwpasożytniczo (pasożyty jelitowe i we krwi)
  • stosowany z powodzeniem w malarii, tyfusie i para-tyfusie, Boreliozie
  • przeciwzakrzepowo, zapobiega atakom serca i zakrzepom
  • rozrzedza śluz w drogach oddechowych
  • zmniejsza poziom cukru we krwi
  • obniża ciśnienie krwi
  • eliminuje toksyny, oczyszcza krew, stosowany przy zatruciu alkoholem (kacu)
  • chroni wątrobę i pęcherzyk żółciowy, zwiększa przepływ żółci
  • chroni mięsień sercowy i naczynia krwionośne
  • poprawia ukrwienie mózgu
  • zabija wolne rodniki
  • pobudza układ immunologiczny
  • blokuje rozmnażanie komórek rakowych, zabija komórki rakowe

Ciekawostka! Jeśli zastosować większe dawki, przez dłuższy okres czasu, uzyskamy działanie antykoncepcyjne i to zarówno u pań jak i panów. Z tego samego powodu nie może być stosowane przez kobiety w ciąży.

Więcej informacji o właściwościach i badaniach www.sambilotoblog.wordpress.com

Kurkuma – najsilniejszy naturalny antybiotyk

Grudzień 4, 2014

kurkuma2

Grudzień. Bali. Za oknem mam ocean zieleni. Na powierzchni niewiele większej od chusteczki do nosa, czyli w moim ogródku, piętrzą się fale o odcieniach tak głębokich, że patrzenie na nie aż boli. I pomyśleć, że jeszcze dwa tygodnie temu ogródek usychał, żółkł, a ziemia pękała jak na pustyni, spijając resztki wody wydobytej do podlewania z pustawej studni. Teraz wody mamy pod dostatkiem. Leje się wodospadem z pękniętego nieba, a rośliny jak za dotknięciem magicznej różdżki rozrastają się, pęcznieją, piją na zapas, wykorzystując każdą sekundę i każdą kroplę. Cudnie, prawda?

Tropikalna pora deszczowa to jednak nie tylko kipiąca zielenią roślinność, ale też brak złotego słońca i wszędobylska wilgoć. Oddychanie powietrzem wysyconym do granic możliwości wodą, również nie należy do przyjemności, zwłaszcza jeśli do tego dołączy się pleśń, bakterie i wirusy, które zbierać zaczną teraz swoje żniwo.

W Europie wilgoć wprawdzie się nie panoszy, a zamiast zieleni, za oknem do wyboru jest szaro-burość albo śnieg. Zima to zwyczajowa pora przeziębień i grypy. Jedziemy więc na (prawie) tym samym wózku, dlatego będzie dziś o tym jak zatrudnić naturę do walki z sezonem chorobowym.

Chociaż ze swoich znakomitych właściwości znane są także imbir, cynamon czy czosnek, moją faworytką jest kurkuma (turmeric). Jej kolor znakomicie symuluje energię słońca, od samego patrzenia poprawi się Wam humor. Ma właściwości przeciwzapalne, przeciwnowotworowe, obniża cholesterol, poziom cukru i ciśnienie, usuwa niestrawność, ból gardła, alergie, oczyszcza organizm, wzmacnia odporność. Profilaktycznie warto ją dodawać do gotowania (do zup, warzyw, ryżu). A w razie klopotów wypróbować jeden z poniższych przepisów.

Ja kupuję świeży korzeń kurkumy, ten na zdjęciu dostałam od znajomej z jej ogródka. Spokojnie jednak zastąpi go złocista kurkuma w proszku.

Aby podnieść odporność, poprawić trawienie, złagodzić alergie (oddechowe, pokarmowe, skórne):

  • Raw Jamu – surowa wersja indonezyjskiego napoju leczniczego Jamu. 3-4 cm korzenia kurkumy zmiksować ze szklanką wody/wody kokosowej, sokiem z połowy cytryny lub limonki, opcjonalnie łyżką miodu. Przelać przez sito, pić codziennie.
  • lub 1/2 szklanki ciepłej wody, 1/2 łyżeczki kurkumy w proszku, wymieszać, pić na czczo.

Ból gardła, kaszel, astma:

  • 1/2 szklanki ciepłej wody, 1/2 łyżeczki kurkumy w proszku i soli. Płukać gardło kilka razy dziennie.

Najsilniejszy naturalny antybiotyk:

  • 100 g miodu, łyżka kurkumy w proszku. Dokladnie wymieszać. Stosować przy pierwszych objawach chorobowych: 1 dzień – 1/2 łyżeczki co godzinę (rozpuścić w ustach), 2 dzień – 1/2 łyżeczki co 2 godziny, 3 dzień – 1/2 łyżeczki co 3 godziny. Po trzech dniach powinno być już po chorobie.
  • na skórę (oparzenia, trudno gojące się rany) – nakładać pastę z kurkumy w proszku wymieszanej z wodą

Warto pamiętać:

  • kurkuma spożywana przed jedzeniem – wpływa leczniczo na płuca i gardło
  • kurkuma spożywana w czasie jedzenia – wpływa na układ trawienny
  • kurkuma spożywana po jedzeniu – wpływa na nerki i jelito grube

———–

Pozostałe wpisy o kurkumie:

https://naturasia.pl/2012/05/30/kurkuma-przyprawa-cenniejsza-niz-zloto/

https://naturasia.pl/2012/06/08/zlote-mleko-sekretny-ajurwedyjski-przepis/

Alkohol i Ajurweda, czyli co na KACA?

Luty 27, 2013

Karnawał już wprawdzie za nami, ale okazja do świętowania zawsze się znajdzie. Wczoraj na przykład, minął rok od uruchomienia bloga Naturasia. W moim wypadku – lampka japońskiego wina śliwkowego to ilość w sam raz. I oczywiście przyjmuję gratulacje ;).

Raczenie się alkoholem w Europie ma tą zaletę, że po mniej lub bardziej zakrapianej imprezie, wracamy (o tej porze roku) do domu przez mroźne miasto lub przynajmniej następnego dnia, możemy się na taki orzeźwiający spacer wybrać. W Indonezji nic z tych rzeczy. Pora deszczowa funduje nam ciepło i wilgoć, ewentualnie z pękniętego nieba leją się kaskady wody, unieruchamiając nas w domach. Stała temperatura (około 30st C) w nieprzyjemny sposób obniża także tolerancję na alkohol. Po kilku lampkach wina czy drinkach, efekt jest powalający. Z jednej strony – oszczędność ;), z drugiej – potworny kac, rozciągający macki osłabienia i bólu głowy na wiele dni.

Tak jak wszystko w Ajurwedzie, alkohol uznawany jest za produkt, który może leczyć lub truć. Przede wszystkim uznawany jest jednak za toksynę i dlatego Ajurweda wyznacza bardzo ścisłe reguły dotyczące jego przyjmowania (ilości, rodzaju, pory dnia, roku, stanu zdrowia, typu konstytucyjnego /doshy/, charakteru, aktualnych emocji, połączenia z jedzeniem itd). W niewielkich ilościach, dobrej jakości alkohol pomaga np. w trawieniu czy zasypianiu. W większych, staje się trucizną, zarówno dla ciała jak i umysłu i ducha.

Na szczęście Ajurweda zna także sposoby na łagodzenie objawów po jego nadużyciu. Nie powinny jednak stać się one regularnym lekarstwem „po”. Warto pamiętać, że alkohol zatruwając żołądek i wątrobę, powoduje podniesienie w organizmie doszy PITA, będącej podłożem dla wielu groźnych chorób. Bez moralizowania – po prostu we wszystkim należy zachować umiar.

Ajurwedyjskie sposoby na kaca:

  • 1 szklanka wody, 1 łyżeczka soku z cytryny, 1/2 łyżeczki cukru, szczypta soli. Tuż przed wypiciem, należy dodać 1/2 łyżeczki sody. Napój błyskawicznie działa na podniesioną PITA, co przynosi ulgę – poczujesz się od razu lepiej.
  • 1 szklanka świeżego soku z pomarańczy, 1 łyżeczka soku z cytryny, szczypta kuminu (w proszku)
  • Jeśli czujesz się senny i ociężały, masz ból głowy i dolegliwości żołądkowe, spróbuj lassi. Zmieszaj 1 szklankę jogurtu naturalnego z 1 szklanką wody i szczyptą kuminu w proszku. Pij 3-4 razy dziennie. Zapobiega to odwodnieniu, łagodzi nudności, zmniejsza pieczenie w żołądku.
  • Pij dużo płynów, najlepiej wody lub wody kokosowej (znakomicie uzupełnia płyny, zapobiega odwodnieniu, uzupełnia elektrolity, których poziom został zaburzony po alkoholu)
  • W celu odtrucia przyjmuj 3 razy dziennie 1 łyżkę aloesu (w formie soku, żelu).

W sprawie kaca, do powiedzenia ma coś także Refleksologia twarzy. Wykonanie masażu może być wysiłkiem nie lada, ale warto spróbować, bo na pewno się opłaci. Stymulowanie zaznaczonych poniżej popielatych stref (masaż, rozcieranie, ugniatanie opuszkami palców), pobudza wątrobę i pęcherzyk żółciowy do odtruwania organizmu. Zaznaczone punkty należy przyciskać opuszkami po kolei, każdy przez 40-60 sekund. Auto-zabieg można powtórzyć kilka razy, aż do polepszenia samopoczucia.

alkoholpo

Każdy naród ma swoje sprawdzone sposoby na kaca. Kilka ciekawych i „naturalnych”, znajdziecie tutaj:

http://www.nydailynews.com/life-style/health/hangover-remedies-world-article-1.1230423

Nasionkowe pesto, czyli jak wykorzystać olej lniany

Czerwiec 26, 2012

Len – uprawiany i wykorzystywany w Polsce od wieków. Ciągle jednak mało znany, choć coraz częściej doceniany. Amerykanie prowadzą nad lnem szereg badań, które potwierdzają rosnący zachwyt nad jego właściwościami. Wstępne badania wskazują, że może on hamować rozwój nowotworów (piersi czy prostaty).

Określany jako złoto z polskich pól, w każdej postaci jest bezcenny. Włókno wykorzystywane do produkcji tkanin, doceniane przez lubiacych wygodę, komfort, ekologię i naturę, ma także właściwości lecznicze. Stosowane już w starożytności do opatrywania ran, ułatwiało dostęp powietrza, było chłonny i wspomagało gojenie. Znane jest także lecznicze działanie nasion (siemię lniane), które skutecznie chronią żołądek, pomagają przy suchym kaszlu, łagodzą podrażnienia skóry. Olej lniany znany jest z leczniczego wpływu na serce.

W Polsce przez pokolenia olej lniany wykorzystywany był do przygotowywania wigilijnej kapusty. Jego gorzkawy smak nie każdemu odpowiada, ale warto wprowadzić go do diety. Zawiera niezbędne w zdrowej diecie wielonienasycone kwasy tłuszczowe, kwasy omega 3 i omega 6. Siemię i olej lniany zalecane są w przypadkach mdz.in.:

  • podwyższonego poziomu cholesterolu
  • schorzeniach serca i naczyń krwionośnych
  • zakrzepach, zatorach
  • osłabieniu układu odpornościowego
  • osłabieniu układu nerwowego – depresje, ADHD
  • przewlekłych stanach zapalnych jelit
  • zaparciach
  • suchym kaszlu
  • cukrzycy
  • dla kobiet w okresie menopauzy – normalizuje poziom estrogenów

Jak wykorzystać

Siemię lniane prażymy i posypujemy kanapki, sałatki, warzywa, dodajemy do śniadaniowej kaszy. Można wykorzystać je do pieczenia chleba, czy siemieniowej wersji gomasiu. Przy niestrawności, nadwrażliwości jelit, nerwicach, zaparciach, zalecane jest picie naparu z siemienia. Zalecane jest zmielenie nasion (lepiej kupić całe siemię niż mielone, ponieważ po zmieleniu następują procesy utleniania, warto więc robić to na bieżąco). Dla tych, którzy nie lubią śluzowatej konsystencji – można całe nasiona zalać gorącą wodą (1 łyżeczka na szklankę wrzątku). Taki napar nie ma specjalnego smaku i piją go bez problemu nawet dzieci. W przypadku kaszlu jest on niezastąpiony – zwłaszcza na kaszel suchy, męczący, wieczorny, alergiczny, astmatyczny.

Ze względu na działanie balansujące poziomy estrogenów, siemię jest zalecane dla wszystkich kobiet, w dawce ok. 1-2 łyżek dziennie (jako profilaktyka p/ nowotworom piersi).

Olej lniany można dodawać do sałatek, polewać warzywa i generalnie stosować tak jak inne oleje tłoczone na zimno. Nie należy przesadzać z jego ilością, bo zazwyczaj co za dużo, to niezdrowo. Jego gorzkawy smak może też zniechęcać, warto więc pomieszać go z inną oliwą.

Poniżej podaję przepis, jeden z moich ulubionych (po pierwsz edlatego, że prosty! po drugie – smaczny, po trzecie – zdrowy), w którym można taką mieszankę zastosować:

Gotujemy, najlepiej na parze, czerwone buraki. Po przestygnięciu obieramy, kroimy na cienkie plasterki i układamy na talerzu. Polewamy 3 różnymi olejami tłoczonymi na zimno (do wyboru cała gama olejów – z oliwek, pestek moreli, migdałowy, lniany, z pestek dyni, awokado itd). Na koniec posypujamy prażonym słonecznikiem (w wersji bogatszej, kruszymy niewielką ilość fety). Danie jest znakomite samodzielnie lub jako dodatek.

O zawartość oleju lnianego w diecie należy jednak zadbać regularnie, dlatego poniżej przepis, którego odkrycie było dla mnie przełomem rewolucyjnym. Mam w zanadrzu coś pysznego, co smakuje całej mojej rodzinie, a zawiera niezwykłe ilości cennych składników, mikroelementów, witamin. Dba o wzmocnienie i uodpornienie organizmu każdego dnia, jak garść suplementów, a jest naturalne i smaczne. No i przemyca w sobie olej lniany.

Nasionkowe pesto

W malakserze mielimy w równych proporcjach (np. 1/2 szklanki każdego rodzaju, każde nasiona mielimy osobno)

  • migdały
  • słonecznik
  • dynia (odrobacza)
  • siemię lniane
  • sezam jasny
  • orzechy

Nasiona dobrze jest wcześniej wypłukać w wodzie z sokiem z cytryny, a następnie wysuszyć. Pozbywamy się nie tylko kurzu i brudu ale także zarodników grzybów, pleśni i innych niechcianych żyjątek. Do mieszanki można dodać dodatkowe nasiona np. płasznika czy czarnuszki, według smaku, właściwości zdrowotnych i fantazji.

Całość mieszamy i zalewamy olejem lnianym (można domieszać też trochę innego oleju). Konsystencja powinna przypominać pesto. Pozostawiamy do „przegryzienia się”. W smaku można wyczuć goryczkę, ale zależy to w dużej mierze od rodzaju oleju i jego ilości w pesto. Migdały i słonecznik dodają słodyczy, która to równoważy. Przechowujemy w lodówce, w zamkniętym pojemniku ceramicznym albo w słoiku opatulonym folią aluminową (chronimy przed światłem).

Zastosowanie:

Pesto można wykorzystać do kanapek, sałatek, warzyw, kaszy lub pałaszować prosto z łyżeczki – 1-2 łyżeczek 1-2 razy dziennie. Należy wówczas dobrze go pogryźć (wymieszać ze śliną). Dostarcza dużej ilości energii i zaspokaja głód, także na słodycze. Jest pyszne i jestem pewna, że nikogo nie będzie trzeba do niego namawiać.

Złote mleko, sekretny ajurwedyjski przepis

Czerwiec 8, 2012

O złocie pisałam już wiele razy. Był już więc złoty sezam w japońskim gomasio i olej sezamowy w kolorze złotego miodu, Ghee – czyli złoto w płynie, Kurkuma – przyprawa cenniejsza niż złoto, będzie też wkrótce o (prawdziwym) złocie w kosmetyce. Popularność zarówno metalu jak i koloru jest ogromna i tak samo niezmienna jak sięgająca całych tysiącleci fascynacja słońcem, źródłem złotego blasku, światła i życia. Przedstawiam więc kolejny produkt, którego nazwa (gold milk) pochodzi od złotego blasku słońca i jak słońce kojącego.

O ile Ajurweda zalece picie mleka, które uznaje za pokarm święty, cenny i niezastąpiony (mówimy oczywiście o prawdziwym  mleku, od prawdziwej krowy, nie z kartonu), nie zaleca jednak picia go bez uprzedniego przygotowania. Na zachodzie zachłyśnięcie wizją mleka, jako źródła białka i wapnia, pomocnego w zapobieganiu osteoporozie i budowaniu kośćca u dzieci, spowodował nasilone objawy alergii na mleko (zawartą w nim laktozę). Paradoksalnie mleko wtórnie spowodowało problemy z przyswajaniem wapnia, wyprodukowało całe rzesze astmatyków produkując w organizmie śluz (amę) i osłabiając kościec. Mało kto wie, że mleko homogenizowane (UHT ), ma tak małe cząsteczki, że przenikają one przez błony komórkowe i wywołują stany zapalne, prowadząc do alergii, miażdżycy i chorób serca.

Złote mleko pozwala nie tylko wykorzystać bezcenne właściwości mleka (nie nadaje się do tego celu mleko sojowe) ale także ma działanie terapeutyczne. Gotowanie go z kurkumą, powoduje mdz. in., że enzymy zawarte w mleku, potrzebne do trawienia cielętom (nam zbędne a wręcz szkodliwe), są dezaktywowane.

  • podnosi w organizmie poziom odżas
  • poprawia trawienie i odporność
  • jest łatwo przyswajalne
  • usuwa z organizmu chorobotwórczy śluz AMA
  • pomaga dotrawić resztki z ostatniego posiłku (kolacji), tak, aby organizm mógł skupić się na innych zadaniach
  • sprowadza spokojny sen (pomocny w zaburzeniach snu i problemach z zasypianiem)
  • idealne w każdym wieku, zarówno dla dzieci jak i osób starszych

Sposób przygotowania

I wersja

1 szklankę mleka krowiego lub koziego doprowadzić do wrzenia z 1/8 łyżeczki kurkumy, pogotować 3-5 minut. Odstawić, przecedzić. Można osłodzić miodem, po przestudzeniu. Dodatkowo dla smaku można do gotowania dodać cynamon, kardamon, imbir, wg smaku.

II wersja

W jodze Kundalini stosuje się złote mleko w celu poprawy elastyczności kręgosłupa i ciała. Usuwa ono sztywność, naoliwia stawy i usuwa z nich zwapnienia. Napój stosuje się jako terapię przez miesiąc.

Sproszkowaną kurkumę należy gotować z małą ilością wody przez min 8 minut w celu uzyskania pasty (można przechowywać ją w lodówce przed miesiąc). Następnie dodać 1-2 łyżeczki do gorącego mleka (można użyć sojowego) i osłodzić miodem.

Kolor, zapach i konsystencja złotego mleka działa na zmysły jak balsam. Warto go polecić zwłaszcza w stanach przemęczenia, zestresowania, kłopotów ze snem, czy podczas przeziębienia (działa podobnie jak nasze polskie mleko z czosnkiem, a jest o niebo lepsze!). W przypadku zaparć można do niego dodać łyżeczkę ghee. Znam wielu małych smakoszy i całkiem dużych mężów koleżanek, którzy nie wyobrażają sobie  już braku tego wieczornego złotego rytuału ;).

——

Alternatywne źródła wapnia (dla zaniepokojonych dotychczasowych miłośników mleka) – migdały, łosoś, tofu, brokuły, sardynki, fasola, nasiona słonecznika, cieciorka.

AMA – większości chorób MAMA

Czerwiec 5, 2012

Wielokrotnie było już na blogu o AMA. Co to jest? Coś, czego chcielibyście sie pozbyć, natychmiast! Nie jest to jednak takie HOP-SIUP, choć na szczęście nie niemożliwe. Ale od początku.

Co to jest AMA i jak powstaje?

AMA, w Ajurwedzie określana jest jako toksyczny śluz, początkowo oblepiający ścianki jelit, poźniej penetrujący w głąb organizmu, gdzie szuka miejsc dogodnych do gromadzenia się i wywoływania chorób. Jest znakomitym materiałem do rozmnażania się bakterii i grzybów. Odpowiedzialna jest więc za stany zapalne, a także za osłabienie układu pokarmowego, podwyższony cholesterol, astmę, bóle stawów, cysty, guzy, biegunkę, wypadanie włosów, nadwagę.

AMA w Europie znana jest pod inną nieco definicją od min 1000 lat. O toksycznej, penetrującej substancji, w której żyją pasożyty, pisała św. Hildegarda z Bingen, uznana niemiecka mistyczka i uzdrowicielka. Jej nauki z zakresu medycyny ludowej oraz dzieła filozoficzne są cenione do dziś na całym świecie, również w Polsce.

AMA gromadzi się w naszym organizmie, ponieważ nie ma kanałów, którymi mogła by być usuwana. Lepiej więc nie dopuszczać do jej tworzenia, bo jej usuwanie wymaga czasu i wysiłku. Skąd się bierze i dlaczego powstaje? Niestrawione resztki pokarmowe gromadzą się w jelitach i zaczynają się psuć, tworząc AMA. Jest kilka czynników, które na to wpływają:

– spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych, smażonych, ciężko strawnych, z białej mąki, cukru, z konserwantami, fast foodów, mięsa (których organizm nie jest w stanie dobrze strawić)
– odżywianie się niezgodnie ze swoim typem ajurwedyjskim
– jedzenie zbyt dużej ilości w czasie jednego posiłku lub jedzenie „bez przerwy”
– gaszenie ognia trawiennego napojami z lodem
– osłabiona praca przewodu pokarmowego (obniżona przemiana materii)
– jedzenie w stanie stresu

Jak sprawdzić czy mam AMA?

– zmniejszony apetyt (lub zwiększony apetyt na słodycze)
– cieżkość w żołądku po posiłku, pełność, uczucie wzdęcia, zaparcia, zgaga
– rozleniwienie w ciągu dnia, przewlekłe zmęczenie
– nalot na języku (zobacz jak czyścić)
– lepki, śluzowy stolec – tonie w toalecie (powinien pływać na wodzie) lub trudno go spłukać (wypływa)
– częste infekcje, osłabiona odporność
– nadwaga

Oczyszczanie organizmu – usuwanie AMA

AMA uznawana jest przez Ajurwedę za MATKĘ większości chorób. Ich leczenie, poza usuwaniem objawów choroby, zazwyczaj skupia się więc na oczyszczaniu organizmu z AMA, tak, aby usunąć przyczynę, a nie tylko skutek.

Sposoby na usuwanie AMA

– rano czyścimy język i narządy zmysłów (oczy, uszy, nos)
– na czczo pijemy szklankę ciepłej wody
– aloes – 1 lyżka rano działa balansująco na wszystkie dosze, neutralizuje toksyny, oczyszcza i stymuluje wątrobę
– spożywamy produkty świeże, łatwostrawne, stymulujące układ trawienny (używamy przyprawy do gotowania)
– pijemy herbatę imbirową (2-3 razy dziennie) lub miętową
– mieszanka anty-AMA – po posiłku spożywamy 1 łyżeczkę i popijamy wodą (w równych proporcjach mieszamy i przechowujemy w zamkniętym pojemniku – imbir, kumin, anyż (lub kolendrę) i miętę w proszku)
– w trakcie i po posiłku pijemy ciepłą wodę
– regularne ćwiczenia fizyczne i oddechowe (np. Jivananda) – pomagają odblokować i usunąć AMA z tkanek, tlen usuwa AMA z komórek
– auto-masaż z użyciem oleju
– wieczorem, przed snem pijemy Złote Mleko (przepis)
– wieczorem możemy zażyć ajurwedyjską mieszankę ziołową Triphala (opis na dole wpisu), która odkleja AMA od ścianek jelit i ułatwia jej wydalanie, pomocna jest także przy zaparciach (w Polsce dostępna w sklepach internetowych, w Singapurze w Little India, w Indonezji w hinduskim sklepie Mustafa)
– dodatkowo można przeprowadzić procedurę regulacji ognia trawiennego (opis wkrótce).

Po oczyszczeniu organizmu z AMA, co jakiś czas można przeprowadzić kilkudniową dietę oczyszczającą lub regularny post (na wodzie lub sokach) raz w tygodniu. Pomaga to w walce z nadwagą, unikaniu i leczeniu chorób i pozbywaniu się AMA.

AMA mentalna

Jeszcze kilka słów o innym rodzaju AMA, występującym na poziomie umysłu. Jeśli nasz system nerwowy nie jest w stanie „strawić” dostarczanych nam bodźców, ponieważ są one „za trudne dla nas” lub jest ich „za dużo„, mogą powstawać blokady w umyśle, wywołujące lęki, nerwice, depresje, psychozy, choroby autoimmunologiczne.

Oczyszczanie AMA z umysłu polega na stosowaniu technik wyciszania, oddechu, koncentracji, medytacji a także odpoczynku (sen 6-7 godzin), w trudniejszych przypadkach konieczna jest np. psychoterapia.

Podążając ścieżką samorozwoju, budując dobre relacje z wartościowymi osobami, a także kontrolując to, co dostarczamy naszym zmysłom jako pokarm – czego słuchamy, co oglądamy, wąchamy, o czym myślimy, dbamy o umysł, sprawiając, że staje się on silniejszy i stabilniejszy.

Dla sprawdzenia, zróbcie test. Przez jeden dzień oglądajcie filmy przepełnione agresją lub strachem, słuchajcie agresywnej muzyki, uczestniczcie w sporach. Przez kolejny dzień unikajcie czytania negatywnych informacji w internecie, skupcie się na pozytywnym myśleniu, słuchajcie relaksującej muzyki, spotkajcie się z przyjaciółmi.

Nie trzeba nawet robić testu, żeby zrozumieć, jaki wpływ ma na nas to co dopuszczamy do siebie z zewnątrz. Jeśli tego nie kontrolujemy i trwa to dłuższy okres czasu, może wyrządzić sporo szkód. Każdy ma inną odporność, a znalezienie własnego osobistego poziomu tolerancji oraz sposobów odreagowywania stresu, pomoże w budowaniu wewnętrznej równowagi, czego Wam serdecznie życzę.

——–

AMLA / Amalaki (widoczna na zdjęciu powyżej), to indyjski agrest, niezwykle kwaśny, ale też niezwykle bogaty w witaminę C. Dodawany jest do szamponów i olejów do włosów (zapobiega wypadaniu włosów), kosmetyków, leków. Jest głównym składnikiem Triphala oraz Chyawanprash – ajurwedyjskiego dżemu, oczyszczającego i rewitalizującego cały organizm, obecnego w większości hinduskich domów (zalecane dawkowanie 1 łyżeczka 1-2 razy dziennie, dostępny w Polsce w sklepach internetowych i na Allegro). Hindusi cenią też Triphala, mieszankę znakomitą w przypadku zaparć, służącą do oczyszczania krwi, przewodu pokarmowego i całego organizmu. Znane hinduskie powiedzenie mówi „Nie masz matki? Nie martw się tak długo, jak masz Triphala.”

Kurkuma – przyprawa cenniejsza niż złoto

Maj 30, 2012

Jamu – tradycyjna, indonezyjska sztuka ziołolecznictwa, wykorzystuje kurkumę (turmeric) do przygotowania niezwykłego napoju tonizującego i oczyszczającego – Kunit Asam (Kunyit Asem). Niezwykłego w kolorze (złoto zachodzącego słońca), smaku (słodko-kwaśno-cierpkim) i działaniu (poniżej).

Szczęśliwcy (czytaj my), mieszkający w rejonach, gdzie zarówno tamarynd jak i kurkuma występują w postaci świeżej, mogą (i jeśli jeszcze tego nie robią, niech zaczną wykorzystywać tą cudowną możliwość) użyć składników o niebywałym natężeniu aromatu i smaku. Pozostali, nie muszą się martwić, w przygotowaniu napoju sprawdzi się także tamaryndowa pasta ze słoika i kurkuma w proszku. Trudno porównać będzie oba napoje w smaku, ale właściwości będą podobne.

W Jamu wykorzystuje się odmianę kurkumy  Temu lawak. Podobnie jak inne gatunki poprawia trawienie, stymuluje usuwanie kamieni z pęcherzyka żółciowego, wykorzystywana jest przy biegunce, zaparciach, skurczach mięśni, gorączce, problemach ze skórą, krążeniem, wątrobą, produkcją mleka u matek, upławach. Indonezyjki piją kurkumowy napój codziennie, słusznie wierząc, że oczyszcza krew, usuwa toksyny i zapewnia im szczupłą sylwetkę.

Składniki:

5 małych kawałków korzenia kurkumy lub 1 duży (lub około 2 łyżek sproszkowanej kurkumy)
2 tamaryndowe kulki miąższu bez pestek (lub 1 łyżka pasty tamaryndowej
cukier palmowy lub kokosowy do smaku
1 – 1,5 szklanki wody.

Sposób przygotowania:

Obrać i zetrzeć kurkumę, wymieszać z pozostałymi składnikami i wodą. Powoli doprowadzić do wrzenia i wyłączyć. Przed podaniem przecedzić. Można pić na ciepło lub po schłodzeniu.

Bezcenne właściwości kurkumy

W Indiach jest najczęściej stosowaną przyprawą, stanowiącą serce i duszę każdego curry.

Używana jest w obrzędach religijnych, a także jako lekarstwo, barwnik do tkanin lub kosmetyk. Hinduski przygotowują pastę z mleka i kurkumy (do cery tłustej) lub kremu i kurkumy (do cery suchej) jako maseczkę oczyszczającą i wygładzającą skórę. Polerują nią także ciała przyszłych mężatek, nadając skórze niezwykłego blasku. Mieszana z wodą wykorzystywana jest do depilacji. Nie próbowałam i mam obawy, czy po takich zabiegach jasna skóra nie stanie się po prostu żółta. Pewnie pora się odważyć, na razie jednak pozostanę przy stosowaniu wewnętrznym ;).

Badania labratoryjne potwierdzają znane od tysięcy lat działanie kurkumy. Do najważniejszych należy silne oddziaływanie przeciwzapalne i przyciwnowotworowe. Ponadto stosuje się ją w leczeniu wzdęć, niestrawności, kolki, schorzeń wątroby, żółtaczki, ospy wietrznej, świerzbu, artretyzmu. Lagodzi astmę i suchy kaszel oraz zapalenie gardła (1/4 łyżeczki kurkumy i 1/4 łyżeczki soli rozpuścić w 1 szklance ciepłej wody i płukać gardło). Jest naturalnym antybiotykiem, wspomaga leczenie cukrzycy (kapsułki), oczyszcza skórę (egzemy, pokrzywka), obniża cholesterol.

Warto to wszystko mieć na uwadze i uwzględnić kurkumę w diecie ze względów nie tylko smakowych ale i profilaktycznych. W niewielkich ilościach może być dodawana do potraw kuchni hinduskiej (dal, curry), tajskiej, indonezyjskiej, do zup, warzyw, fasoli, mięs, kasz, ryżu. Zapobiega wzdęciom, dobrze więc dodać ją do produktów o takich właściwościach a także do dań wysokobiałkowych. Smacznego!

Poradnia pod(różna) przedstawia

Maj 8, 2012

Przez ostatnie tygodnie sporo podróżowałam, zmieniając kilkakrotnie strefy czasowe i przemieszczając się głównie drogą powietrzną. Lekki stres, nowe sytuacje, zmiana diety, wody, rytmu dnia. To wszystko nie sprzyja stabilności a wręcz przeciwnie, zaburza VATA, które mści się, powodując rozmaite mniejsze lub większe dolegliwości. Części z nich można uniknąć a resztę złagodzić. Przed zbliżającym się sezonem wakacyjnym, warto wiedzieć, po jakie metody naturalne sięgnąć.

VATA jest szybka, ruchliwa, sucha, szorstka i zmienna. Każde działanie o charakterze nagłej, szybkiej czy częstej zmiany, a także ruchu (jak powietrzne podróże), będzie ją podnosić, wywołując i nasilając przykre „wyjazdowe” objawy, takie jak:
– jet lag
– ból głowy
– wysuszona, podrażniona skóra
– zaparcia
– niestrawność, wzdęcia
– przeziębienie

Dla zwolenników prostoty, mam parę zaleceń ajurwedyjskich, których podstawą jest olej sezamowy. Dla milośników zapachów, mam dobrą wiadomość, pojemność olejków jest mała i jeszcze na żadnym lotnisku nie zarekwirowano mi buteleczek. Warto zastanowić się, która metoda będzie wygodniejsza i przygotować odpowiednie opakowania na podróż. Ja korzystam z obu, miksując je w zależności od potrzeby, nastroju i możliwości.

Ajurweda w podróży

1. Przed lotem / podróżą pij gorącą herbatę imbirową (zagotować lub zalać wrzątkiem kilka pasterków świeżego lub sproszkowanego imbiru, można dosłodzić miodem, dodać plasterek cytryny)

2. W czasie lotu pij dużo wody, unikaj kawy, herbaty, alkoholu, które nasilają efekt odwodnienia i podnoszą Vata

3. Jeśli lot przebiega w nocy, warto zjeść coś przed odlotem, aby móc zrezygnować z posiłku w samolocie. Jedzenie późno i przed spaniem nie koniecznie jest dobrym pomysłem, a samolotowe menu nie należy do najzdrowszych. Można wykorzystać ten czas na medytację, relaks lub sen.

4. W czasie lotu możesz zwilżać twarz wodą różaną. Dziurki w nosie i uszach nasmaruj przed wylotem olejem sezamowym, zabezpieczając się przed infekcjami, o które łatwo podczas wielu godzin w klimatyzacji, z wieloma innymi pasażerami na pokładzie.

5. Po przylocie wmasuj w ciało i głowę ciepły olej sezamowy. Weź prysznic. Wypij gorące mleko z gałką muszkatałową i imbirem lub herbatę imbirową. Przed snem wypij herbatę miętową lub rumiankową. Imbir i olej sezamowy można w małych opakowaniach zabrać ze sobą z domu.

Aromaterapia też ma rozwiązania na:

długie loty
przed podróżą – weź kąpiel z dodatkiem 2,5 ml oleju bazowego, 3 kropli geranium, 2 kropli lawendy lub zrób sobie masaż – 20 ml oleju bazowego, 1 kropla rumianku, 2 krople geranium, 1 kropla lawendy

ułatwi zasypianie w samolocie – parę kropli kawendy na chusteczce

zapobiega wysuszeniu cery – spryskiwanie twarzy wodą, wodą różaną (można dodać 1 kroplę geranium), picie w czasie lotu dużej ilości wody

odświeżenie po długiej podróży
masaż skroni przy użyciu kropli lub dwóch olejku lawendowego lub kąpiel z kilkoma kroplami lawendy

kąpiel z dodatkiem 1 kropli geranium, 2 kropli lawendy, 1 kropli lemongras, 2,5 ml oleju bazowego

Geranium znakomicie tonizuje nerwy i wyrównuje zaburzenia układu nerwowego, dobrze więc go wąchać lub dyfuzować w czasie lub po podróży.

opuchnięte stopy
wmasować delikatnie w stopy formułę – 10 ml oleju bazowego, 1 kropla eukaliptusu, 1 kropla lawendy. Nadmiar usunąć chusteczką

podróże morskie
skierować wzrok ponad horyzont lub skupić na jakimś stabilnym punkcie poza statkiem. Wdychać olejek miętowy.

Podobne wpisy w kategorii Aroma-terapeu-tycznie

_____

Olej bazowy można uzyskać mieszając np. olej z migdałów lub pestek moreli (95%) i jasny olej sezamowy (5%). Mieszanki należy przechowywać w szklanych buteleczkach.
Pamiętajcie, że olejki używane do aromaterapii, szczególnie do stosowania na skórę, powinny być najwyższej jakości i 100% naturalne. Tańsze olejki eteryczne są często syntetyczne i mają niską lub żadną skuteczność terapeutyczną, dodatkowo mogą powodować alergie.

Pachnąca broń, czyli wojna komarowa

Marzec 11, 2012

Pod moim biurkiem mieszkają komary. Wychodzą na żer dopiero wieczorem, atakując kolana i kostki. Nasze dzikie lokatorki – jaszczurki, chowają się między ścianę i biurko i czatują na nie, hałaśliwie nawołując. Słyszeliście kiedyś gadające jaszczurki? Nie wiem co bardziej mnie przestrasza – nagłe ukłucie w kolano czy skrzek zza biurka. Liczyłam na to, że jaszczurki zjedzą komary i głodne wyniosą się z domu. Nie zadziałało. Na komary nie działa też elektryczny unieszkodliwiacz, w związku z czym nadal zapewniają żer jaszczurkom. Ja zapewniam żer komarom. Błędne koło.

O ile w Polsce nie ma jeszcze komarów (ale będą! ;)), Singapur spryskany od góry do dołu, wzdłuż i wszerz, nie dostarczał rozrywek tego typu, o tyle w Jakarcie jest to dosyć duży problem, bo te sprytne i wielce odporne stworzenia, występują w sporej liczbie wszędzie, na dodatek przenosząc paskudne choroby.

W australijskim antykwariacie wpadła mi w ręce mała książeczka Jude Brown Aromatherapy for travellers i od razu podbiła moje serce. Korzysta się z niej łatwo, ponieważ autorka opracowała wiele ciekawych przepisów aromaterapeutycznych na bazie jedynie 8 olejków. Te dotyczące potyczek z komarami i innymi latającymi paskudnikami (zwłaszcza w klimacie tropikalnym), wypróbowałam jako jedne z pierwszych i działają! Oczywiście pod warunkiem, że nie zapomina się ich użyć ;).

Są w 100% naturalne i nasza skóra ani płuca nie zjadają niepotrzebnie chemii.

Oczyszczenie pokoju przed spaniem:

do miski z ciepłą wodą lub dyfuzora wkrapiamy:

  • 2 krople olejku lawendowego
  • 3 krople olejku lemongrass (trawa cytrynowa)

Odstraszacz na komary „dzienny”

Energicznie wstrząsamy i spryskujemy kanapy, zasłony, dywany, ubrania (z wyjątkiem jedwabiu). Ja stosuję na pościel i łózko przed spaniem. Działa również nasennie ;).

  • 100 ml wody destylowanej
  • 1 kropla olejku eukaliptusowego
  • 1 kropla olejku miętowego
  • 1 kropla olejku tea tree (z drzewa herbacianego)
  • 3 krople olejku lemongrass

Ochrona na skórę

Po kąpieli wmasowujamy w ciało poniższy olejek, szczególnie w kostki, kolana i łokcie.

Olej bazowy może stanowić każdy wysokiej jakości olej jadalny. Ja używam oleju z pestek moreli. Pięknie się wchłania, nie ma zapachu i pozostawia skórę niezwykle miękką.

  • 1 kropla olejku eukaliptusowego
  • 1 kropla olejku miętowego
  • 2 krople olejku lemongrass
  • 20 ml oleju bazowego

Sposób ajurwedyjski – nie zasłoniętą ubraniem skórę smarujemy olejem Neem.

Ukąszenia

Swieże ukąszenia można posmarować olejkiem lawendowym lub tea tree (drzewo herbaciane). Możemy też wcześniej przygotować mieszankę, którą spryskujemy lub smarujemy miejsca ukąszeń.

  • 100 ml wody destylowanej
  • 1 kropla olejku eukaliptusowego
  • 1 kropla olejku tea tree
  • 2 krople olejku lemongrass

Pamiętajcie, że olejki używane do aromaterapii, szczególnie do stosowania na skórę, powinny być najwyższej jakości i 100% naturalne. Tańsze olejki eteryczne są często syntetyczne i mają niską lub żadną skuteczność terapeutyczną, dodatkowo mogą powodować alergie.

Podobne wpisy w kategorii Aroma-terapeu-tycznie

_____

Olej bazowy można uzyskać mieszając np. olej z migdałów lub pestek moreli (95%) i jasny olej sezamowy (5%). Mieszanki należy przechowywać w szklanych buteleczkach.

Karmel wielofunkcyjny

Luty 29, 2012

Oparzyłam się dziś karmelem. Kiedy przestało boleć i mogłam zacząć znów myśleć, przypomniał mi się film, porównywanej do samego mistrza Almodovara, Libanki Nadine Labaki  – „Karmel”. Kto nie widział – polecam. Kto widział – warto zrobić powtórkę. O kobietach, nie tylko dla kobiet, w sam raz na babskie spotkanie z okazji 8 marca.

Uprzedzam pytanie tych, którzy film widzieli. Nie, nie depilowałam sobie ani nikomu innemu włosów karmelem. Nie przygotowywałam go nawet. Karmel zrobił się sam, z cukrowego syropu pełnego pachnących pomarańczowych skórek. Zapomniany, pozostawiony na kuchence, zamienił się w pianę o cudownej barwie i aromacie, niestety również masakrycznej temperaturze. Odruchowo sięgnęłam po kostki lodu, ale poza dodatkowym bólem odmrażanej skóry, niewiele pomogly.

Oparzenie jest procesem postępującym. Dwadzieścia lat temu udało się na trwałe wyryć to w moim mózgu profesor od chirurgii. Ciepło penetruje w głąb tkanek i wcale nie zamierza się po drodze zatrzymywać. Nie wystarczy więc przyłożenie zimnego okładu. Górna warstwa skóry wprawdzie obniży swoją temperaturę ale ciepło powędrowało już dalej jakby uciekało od źródła zimna. Kiedy przestaniemy ochładzać miejsce oparzenia, po kilku minutach może wrócić ból i zaczerwienienie. Jeśli oparzenie było mocne, proces studzenia potrwa więc dłużej i jest niezbędny nie tylko do zlikwidowania bólu, ale także do uniknięcia powstania bąbli, ran, uszkodzenia tkanek i zakażenia.

W przypadku oparzeń III i IV stopnia lub jeśli powierzchnia oparzenia jest duża, miejsce wrażliwe, mamy do czynienia z małym dzieckiem, najlepiej niczym nie smarować, niezwłocznie schłodzić oparzoną część ciała zimną (NIE lodowatą) wodą przez min 10 minut i udać się do lekarza. W drobnych oparzeniach… karmelem, możemy sięgnąć po sprawdzone domowe sposoby, ajurwedę, refleksoterapię i aromaterapię. Wybrane metody poniżej.

Medycyna ludowa:

  • okład ze startych ziemniaków – zapobiega wystąpieniu bąbli.
  • okład z glinki – będzie łagodził ból i zaczerwienienie oraz stymulował odnawianie się tkanek
  • oparzenia języka – łyżeczka miodu do ssania
  • oparzenia opuszków palców gorącym kubkiem – chwytamy się za ucho ;). Zabawne? Uzasadnione medycznie. Płatki ucha są bardzo dobrze ukrwione. Krew znakomicie transportuje ciepło, więc „zabiera” go ona po prostu z naszych palców.

Ajurweda:

Stary, domowy sposób na oparzenia to… masło. Brzmi dziwnie? Podejrzanie? Czy jakoś znajomo? Spotkałam się z krytycznymi opiniami lekarzy, dotyczącymi tej metody. Jedni lekarze argumentują to faktem, że tłuszcz podtrzymuje temepraturę, inni, że masło jest zabrudzone… Faktem jest, że smarowanie masłem oparzeń ma swoje głębokie korzenie w medycynie ludowej, może jednak lekarze mają rację i nie o zwykłe masło tu chodzi. W ajurwedzie jednym ze środków na oparzenia jest ghee – klarowane masło. Jest ono oczyszczone, pozbawione białka (które mogłoby się ściąć i trzymać ciepło), więc argumenty lekarzy mamy już obalone. Dodatkowo ma właściwości odżywcze, łagodzące i naprawcze. Jeśli do ghee dodamy trochę kurkumy, wówczas otrzymamy pastę, która dodatkowo będzie działać odkażająco, przeciwzapalnie. Kurkumę możemy również dodać do aloesu i taką pastą posmarować oparzenie. Pięknie zażółci nam skórę, palce, przy odrobinie nieuwagi również ubranie, ale efekt jest natychmiastowy. Skąd wziąć aloes? Możemy przechowywać w lodówce sok w butelce lub hodować w doniczce sadzonkę aloesu, wyjątkowo odporną na niepielęgnowanie roślinkę. W razie konieczności użycia (skaleczenie, siniak, oparzenie) wystarczy oderwac liść i rozciąć go, przykładając cały, lub wykorzystując tylko żel.

Na oparzenie można nałożyć również pastę z proszku sandałowego wymieszanego z olejem kokosowym lub migdałowym. Sandalwood powder widziałam jednak tylko raz w życiu w Kerali i nie mam pojęcia gdzie można go kupić.

O aloesie, kurkumie i ghee będę jeszcze pisać, zasługują one na oddzielny artykuł każde.

Aromaterapia*:

  • olejek Lawendowy, szybko zastosowany na oparzenie, może zapobiec powstawaniu blizn. Działa przeciwzapalnie, przyspiesza gojenie, aromat dodatkowo uspokaja.
  • olejek terapeutyczny Vetiver, ziemisty ajurwedyjski zapach, warto go poszukać i kupić. Aromat służy ugruntowywaniu ale ma także właściwości łagodzące oparzenie i w moim przypadku zadziałał natychmiastowo, likwidując naprawdę silny ból i zaczerwienienie w kilkanaście sekund.

Refleksologia:

  • stymulujemy punkt refleksologiczny nr 26, który znajduje się między brwiami. Koresponduje on z tzw. „trzecim okiem”, uspokaja pobudzony umysł, jednocześnie odświeżając i balansując psychikę. Ma wiele zastosowań, reguluje bicie serca, obniża ciśnienie, temperaturę, pomaga w eliminacji alkoholu z organizmu. Działa jak aspiryna na ból i gorączkę. Należy go stymulować małymi ruchami z góry w dół przez ok. 1 minutę.

Medycyna chińska:

  • sok marchewkowy lub ogórkowy (świeży, nie z kartonu!) do stosowania zewnętrznie.

Wybierz jedną, najłatwiejszą dla ciebie metodę i ją zapamiętaj. Będzie jak znalazł w nagłej potrzebie, bez konieczności przeszukiwania internetu.

Zwolennicy teorii mówiących o tym, że nic nie dzieje się bez powodu, zwłaszcza jeśli chodzi o choroby czy urazy jakich doświadczamy, polecają przyjrzeć się szerzej temu, jak często i jakie wypadki nam się zdarzają, której strony lub części ciała dotyczą, jakie mamy w sobie uczucia. Emocje, które przyciągają, kreują, powołują do życia taką sytuację jak oparzenie, to rozdrażnienie i złość.

Bardzo to logiczne, bo wszystkie składowe są z kategorii „ognistej”, więc siłą rzeczy jedna wzmaga czy wywołuje drugą. Przeanalizowanie tego może nie tylko dostarczyć nam ciekawych spostrzeżeń ale także uchronić nas w przyszłości przed kolejnymi urazami.

Co jednak czulibyście tracąc bezpowrotnie możliwość przygotowania i zjedzenia (!) domowych skórek pomarańczowych w czekoladzie? Okazuje się, że koło emocji się zamyka a nawet się rozkręca.

Jedynym rozwiązaniem będzie relaks… z karmelkami.

___

* duża część olejków eterycznych, to olejki syntetyczne, niskiej jakości, zalecane tylko do stosowania w dyfuzorach. Nie nadają się one do stosowania na skórę czy jako suplementy diety. Upewnij się, że olejki, które stosujesz są najwyższej jakości i nadają się do użytku wewnętrznego lub zewnętrznego na skórę.

%d blogerów lubi to: